Mieszkańcy nie chcą motocrossu?

601

Powraca temat „Wilczego Jaru”, czyli toru motocrossowego, który funkcjonował na obrzeżach Wilczyna. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Obornikach Śl., Jolanta Łojkuc, radna a jednocześnie sołtys wsi, dopytywała o ten teren. – Wszyscy wiedzą, że u nas był motocross i budził wielkie emocje. W 2008 lub 2009 roku mieliśmy takie małe referendum i mieszkańcy w większości opowiedzieli się za tym, że nie chcą motocrossu. W 2012 roku, na zebraniu z mieszkańcami bardzo prosiliśmy, żeby wpisać do planu zagospodarowania terenu, aby na tym terenie nie było motocrossu – mówiła radna i podała, że obecnie zapisy planu są takie, że jest to teren dla sportu, rekreacji i usług. – My prosiliśmy, żeby dopisać „z wyjątkiem sportów motorowych”. W tej chwili utworzyła się jakaś nieformalna grupa, która na tym terenie trenuje. Mieszkańcy już głośno wyrażają swoje obawy, że znów się coś dzieje. Policja nie jest w stanie tych ludzi zatrzymać, bo przecież tymi motorami szybko uciekają  – mówiła radna, która twierdziła, że choć oficjalnego wniosku nie było, to zostało to mieszkańcom obiecane.

CAŁY TEKST DOSTĘPNY PO ZALOGOWANIU

REJESTRACJA

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here