Metody radzenia sobie z żylakami

72

Żylaki to problem cywilizacyjny i jedno z najczęściej występujących schorzeń układu naczyniowego. Co niezwykle istotne, nie ma ono tylko i wyłącznie wymiaru estetycznego. Nie leczone żylaki mogą prowadzić do wielu powikłań, a nawet zagrozić życiu. Dlatego warto dowiedzieć się o nich więcej, zwłaszcza że żylakom łatwiej zapobiegać, niż je leczyć.

Żylaki powstają w wyniku przewlekłej niewydolności żylnej. Źródła problemu są zróżnicowane. Oprócz wieku i czynników środowiskowych istotny wpływ na ich rozwój mogą mieć kwestie genetyczne oraz tryb życia. Żylaki występują zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, choć statystyki pokazuję, że to płeć piękna jest na nie bardziej narażona. Choroba ta dotyka ludzi przeważnie po ukończeniu czterdziestego roku życia, ale nie jest to regułą.

Fakty są jednak takie, że cierpi na nie aż jedna trzecia kobiet
w wieku 45 lat.

Wiele osób kojarzy żylaki głównie z nogami, ale zmiany występować mogą także w innych częściach ciała – odbycie, przełyku, pęcherzu moczowym, kobiecych dróg rodnych czy powrózka nasiennego u mężczyzn. Żylaki pojawiają się, gdy ścianki naczyń żylnych tracą odporność na rozciąganie. Powiększa się wówczas światło żyły, a to utrudnia pracę zastawkom żylnym. Normalnie krew jest stale pompowana przez serce i wtłaczana do tętnic, które dostarczają bogate w tlen krwinki do całego ciała. Powrót krwi do serca jest już trudniejszy, m.in. ze względu na niższe ciśnienie w żyłach i konieczność pokonywania grawitacji. Zastawki, czyli fałdki wewnętrznej błony naczyń, pełnią tu kluczową rolę, zapobiegając cofaniu się krwi.

W czasie ruchu bardzo pomocne w tym procesie są nasze mięśnie, uciskając żyły i usprawniając krążenie. Jeśli jednak mało się ruszamy, mięśnie słabną, a w ściankach naczyń żylnych występuje mniejsza ilość tkanki sprężystej, albo gdy zastawki – na wskutek choroby lub czynników genetycznych – są uszkodzone, krew cofa się i zalega miejscowo, poszerzając naczynie. Z czasem zmiany tylko pogłębiają się i nie leczone mogą prowadzić nawet do pękania żył i owrzodzeń. W przypadku kończyn dolnych żylaki bardzo łatwo poznać po tym, że na ciele można dostrzec niebieskie, kręte zgrubienia pojedynczych żył lub całych ich sieci. Osoby chore mogą uskarżać się na uczucie ciężkości w nogach, narastające wraz z rozwojem choroby i pojawiające się najpierw nocą i wieczorami, a potem coraz wcześniej. Towarzyszyć temu mogą uczucie swędzenia, stany zapalne skóry, obrzęki kostek, a potem także całego podudzia, przebarwienia i stwardnienia.

Żylakom sprzyja przebywanie w pozycji siedzącej i brak ruchu.

Nadwaga, przyjmowanie leków hormonalnych oraz palenie papierosów też zwiększają ryzyko wystąpienia żylaków. Jest to też choroba, która częściej objawiać się może u osób wykonujących konkretne zawody, zwłaszcza te polegające na wielogodzinnej pracy biurowej, obsłudze komputera, ale także pracy fizycznej w pozycji stojącej (np. u kelnerów, fryzjerów). Problemy mogą się pojawić także u osób, które nadużywają alkoholu, bo poszerza on naczynia krwionośne. Warto też unikać obcisłych ubrań (skarpetek, pończoch oraz butów na wysokich obcasach) i stosować odpowiednią dietę. Ta bogata w rutynę i witaminę C powinna pomóc wzmocnić i uelastycznić ścianki naczyń. Nie można przy tym zapominać o aktywności fizycznej, bo ta jest najbardziej skutecznym sposobem na uniknięcie problemów z żylakami.

Jeśli już jednak doszło do poważnych lub po prostu widocznych zmian, istnieje szereg sposobów leczenia tego schorzenia. W lżejszych przypadkach można stosować metody zachowawcze takie jak unoszenie kończyn i stosowanie odpowiednich pończoch oraz opasek uciskowych czy bandaży. Żylaki leczy się także farmakologicznie, podając preparaty poprawiające elastyczność i wytrzymałość żył oraz przeciwdziałające zaburzeniom krążenia czy leki przeciwzakrzepowe. Najbardziej inwazyjna jest metoda operacyjna, która polega na usunięciu żylaków, wycięciu ich i podwiązaniu, które jest stosowane w zaawansowanych stanach chorobowych. Jej uzupełnieniem, coraz częściej stosowanym, jest skleroterapia (więcej informacji: http://plusmed.info.pl/zabieg-wewnatrzzylnej-ablacji-para-wodna-skleroterapia-parowa-svs/), polegająca na zamykaniu uszkodzonych naczyń przy pomocy pary wodnej. Jest to metoda mniej inwazyjna i zapewniająca stosunkowo szybką rekonwalescencję. W obu wypadkach – operacji i skleroterapii – zabiegi nie trwają długo i chory dość szybko odzyskuje pełną sprawność.

Należy jednak pamiętać, że żylaki
to choroba nawracająca.

Leczenie polega na spowolnieniu jej przebiegu i występowaniu nowych zmian, a także likwidacji jej skutków, ale nie zapobiega przyczynom. Wymaga ona też kontaktu z lekarzem. Z całą pewnością nie warto tego problemu lekceważyć.

SPONSOROWANE

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here