Zawonia jako pierwsza gmina, publikuje rejestr wszystkich umów! Brawo…

1253

Tak jak obiecała wójt Agnieszka Wersta, Gmina Zawonia jako pierwsza opublikowała rejestr wszystkich umów, jakie gmina zawiera z rożnymi osobami i firmami.

Wprawdzie rejestr obejmuje „tylko” umowy od stycznia 2016 do czerwca 2016, czyli za I półrocze roku, to mamy nadzieję, że gmina już teraz cyklicznie będzie go uzupełniać.

Czy inne gminy pójdą w ślady Zawoni? Nie jest to takie pewne. Marek Długozima burmistrz Gminy Trzebnica, wydał nam decyzję, w której odmówił udostępnienia wykazu umów. Odwołaliśmy się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu i co się okazało?

SKO uchylił decyzję burmistrza w całości, uzasadniając, że umowy są jak najbardziej jawne i każdy może mieć do nich dostęp. Więcej na ten temat napiszemy w najbliższym wydaniu papierowym, a już teraz ujawniamy rejestr umów z Gminy Zawonia.

Warto zobaczyć, z kim gmina zawiera umowy, na jakie cele i za jaką kwotę:
(po kliknięciu obraz się powiększy)

1_rejestr_umow_2016__r

2_rejestr_umow_2016__r

3_rejestr_umow_2016__r

Więcej na kolejnej stronie…

3 KOMENTARZY

  1. To sukces kilku konsekwentnych mieszkańców. Niestety musieli pokonać wiele przeszkód, odwołując się po kilka razy do SKO, wykazywać szczególnie istotny interes publiczny itp.

    Wygraliśmy z wójt, bo mieliśmy rację, bo znaliśmy swoje prawa, bo chcemy wiedzieć na co są wydawane nasze pieniądze i do kogo trafiają.

    Mieszkańcy domagali się od samego początku tylko rejestru umów. Wójt jednak wolała wydać ok.4 000 zł na kserowanie prawie 200 umów i angażować do tego urzędników, niż opublikować rejestr! I to pomimo ciążącego na Sekretarzu obowiązku jego prowadzenia!

    Moje rozbawienie budzą teraz wypowiedzi wójt, że zawsze była za publikacją rejestru umów. Naprawdę?

    Walczyłam o to od początku 2015 r. Wtedy napisałam pierwszy wniosek w tej sprawie. Pani wójt, która była oczywiście „za” publikacją umów, odpisała mi tak: „Obowiązujące przepisy […] nie nakładają na Urząd Gminy w Zawoni obowiązku publikowania rejestru umów…”.

    No właśnie. Dlaczego więc wójt zdecydowała się wreszcie to zrobić? Bo wiedziała, że po tym jak mieszkańcy „wyszarpali” już prawie wszystkie umowy z 2015 roku, sięgną po kolejne i że nie może ich już dłużej ukrywać.

    Czuję ogromną radość z osiągniętego celu mimo tego, że wójt próbuje teraz walkę mieszkańców o jawność przekuć w swój sukces. Widocznie ma ich zbyt mało. Sukcesów oczywiście.

  2. A Pani Beata dlaczego nie kandydowała na wójta gminy? Doskonale widać rozumie procedurę związaną z postępowaniem administracyjnym, świetnie sobie radzi z wskazaniem interesu publicznego… tylko sama wójt ma trochę więcej spraw na głowie niż zaspokajanie potrzeb radnych czy innych zainteresowanych właśnie publicznymi pieniędzmi.
    Jednak radni wyszukują wyłącznie potknięć wójt dla zaspokojenia ambicji, dla show.
    Pisze pani Beata kilka zdań o SKO czy upublicznianiu … a proszę konkretne artykuły wskazywać w wypowiedziach które jednak te publiczną osobę jaką jest wójt poniekąd obrażają. Na pewno na bieżąco śledzi Pani wszelkie akta prawne i doktrynę.
    Tak w tej gminie jak i w powiecie.

  3. To wójt należało by zapytać, dlaczego nie chciała aby gmina działała w sposób przejrzysty i transparentny. Dlaczego zdecydowała się wydawać decyzje niezgodne z prawem, od których mieszkańcy z sukcesem odwoływali się do SKO? Mówi Pan/i że wójt ma inne sprawy na głowie. Owszem powinna zajmować się wieloma ważnymi sprawami, ale jak widać woli marnować czas na angażowanie siebie i urzędników w sprawy, które są z góry skazane na niepowodzenie.
    „Potrzeby radnych” wynikają z potrzeb mieszkańców, a także z obowiązków radnych – pełnienia funkcji kontrolnej wobec wójta i jednostek organizacyjnych gminy. Każdy kompetentny wójt to rozumie, akceptuje i nie robi z tego problemu. Chyba, że ma coś do ukrycia. Ale to już jego problem.
    Jeżeli chodzi o „potknięcia” wójt, to znowu jest to decyzja samej pani wójt, która wybrała drogę – wstyd powiedzieć- kłamstwa i manipulacji. Proszę nie wymagać od ludzi posiadających elementarną wiedzę i samodzielnie myślących, żeby w takiej sytuacji milczeli. To do pani wójt należy wybór czy woli nadal „kręcić”, czy w sposób uczciwy traktować innych ludzi. Trudno jest szanować kogoś, kto oszukuje, napuszcza mieszkańców na siebie, po to by zarządzać ich emocjami w celu walki ze swoimi oponentami.
    Nie zrozumiałam ostatniego akapitu. Jeżeli zechce Pan/i mi to wyjaśnić, chętnie się do tego odniosę.
    Czy można kogoś obrazić (panią wójt), cytując jej własne wypowiedzi, pokazując jej własne decyzje? Nie, to pani wójt decyduje o tym, co mówi i robi.
    Dlaczego nie kandydowałam na wójta? Z tych samych powodów z których nie kandydowałam na wiele innych funkcji. Podjęłam decyzję o kandydowaniu na radną Gminy Zawonia i często wracam do tego, co obiecałam moim wyborcom: reprezentować ich interesy, a nie wójta, uczciwie informować o przysługujących im prawach, solidnie przygotowywać się do pracy radnego. Obiecałam być odważna, pracowita, skuteczna, działać profesjonalnie. Dlatego nie mogę milczeć. I nie chcę. Jedyne co mogę zrobić będąc w mniejszości – to otwarcie i głośno mówić o tym, co dzieje się w gminie.

Odpowiedz na „Beata KowalskaAnuluj

Please enter your comment!
Please enter your name here