Szpital ma 28 mln zł długu, ale nie jest zagrożony

636

Jaka jest obecna sytuacja finansowa Powiatowego Szpitala im. św. Jadwigi Śląskiej? Czy to prawda, że odchodzą z niego lekarze, a i pielęgniarek brakuje? O tym wszystkim rozmawiamy z Mariuszem Misiuną, dyrektorem szpitala, któremu udało się dokonać niemal niemożliwego – placówka przyniosła nieznaczne zyski.

NOWa: Jaka jest w tej chwili sytuacja szpitala? W grudniu zeszłego roku obawialiśmy się czy szpital w ogóle przetrwa.

Mariusz Misiuna: Dziś nie trzeba się o to martwić. Sytuacja szpitala jest stabilna, choć nie można mówić, że dobra. Przed ostatnie 8 miesięcy osiągnęliśmy wiele. Wysokość zobowiązań jest olbrzymia, jak na taką placówkę, ale codziennie pracujemy z wierzycielami, aby nic złego się nie wydarzyło. Oceniam, że sytuacja na wielu płaszczyznach znacznie się poprawiła.

NOWa: Na komisji rewizyjnej Rady Powiatu rozmawiano o sytuacji szpitala. Dlaczego pana, jako dyrektora placówki, nie było na niej?

MM: Bo nie przypominam sobie, żebym był na tę komisję zaproszony.

NOWa: Podczas tej komisji padło wiele stwierdzeń dotyczących szpitala. Mówiono o tym, że ze szpitala odeszli dwaj kluczowi lekarze, że są problemy z zatrudnianiem pielęgniarek, że brakuje personelu, a SOR może zostać zlikwidowany.

MM: Mówiono różne rzeczy, które nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Sytuacja wygląda tak, że doktor Kołtowski pracuje u nas na część etatu i razem z nowo powołanym kierownikiem oddziału Piotrem Menartowiczem, wykonuje wszystkie wysokospecjalistyczne procedury jak dotychczas. Pan doktor zawsze chciał udzielać się w działalności, której u nas z przyczyn technicznych nie mógł realizować. Jeśli chodzi o doktora Ahmeda Elsaftawy, to jest on na urlopie bezpłatnym. Od dłuższego czasu prowadzi on własną działalność i nadszedł czas, kiedy musiał się jej bardziej poświęcić. Nadal jest naszym pracownikiem i jeśli tylko mamy potrzebę, zawsze możemy liczyć na jego pomoc w konkretnych przypadkach

Obecnie w szpitalu zatrudnionych jest 347 osób, a kiedy rozpoczynałem pracę było 373

Zainteresował Cię artykuł?

Cały wywiad przeczytasz w 39/2016 numerze NOWej gazety trzebnickiej lub e-wydaniu.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here