Zasnął na… podjeździe strażaków

447

Ostatnie upały sprawiły, że kto żyw ruszał nad wodę, kto nie miał takiej możliwości, szukał odrobiny cienia. Pewien pan, któremu wyraźnie dała się we znaki wysoka temperatura i wypite wcześniej trunki wyskokowe, poczuł się źle.

Cóż było robić w takiej sytuacji?

Mężczyzna zachował resztki rozsądku i postanowił szukać pomocy, u jedynej służby, która nigdy nie pyta o skierowania i ubezpieczenia, nie wystawia mandatów i nie odwozi na izbę wytrzeźwień. Bardzo rozsądnie położył się na… podjeździe w trzebnickiej straży pożarnej. Mężczyzna był przytomny, a woń, która od niego dolatywała, wskazywała na to, iż to, co pił wcześniej, niekoniecznie było wodą mineralną.

Strażacy oczywiście ruszyli na pomoc poszkodowanemu.

Udzielili mu pierwszej pomocy, a jako, że nieznany był mechanizm urazu, założyli kołnierz ortopedyczny i pozostawili w pozycji zastanej. Poszkodowanym zajął się zespół ratownictwa medycznego, który odwiózł go do szpitala.

Obywatelu, pamiętaj! Alkohol plus upał równa się kłopoty!

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here