Na Brodatego podskakują na studzienkach

366

Pani Wiesława mieszka w Trzebnicy przy ul. Henryka Brodatego. Mogłoby się wydawać, że taka lokalizacja jest bardzo dobra, bo dookoła jest mnóstwo zieleni, cisza i spokój. Jak się jednak okazuje, spokój mącą dziury w nawierzchni drogi wojewódzkiej.

Przez te dziury w drodze mamy same problemy. Jeździ po niej wiele ciężarówek, które od strony Oleśnicy chcą wjechać na drogę krajową 5 lub 15. Niekiedy są to załadowane, kilkudziesiąciotonowe samochody, które wpadając w dziury przy studzienkach powodują niesamowity huk. Poza tym przy okazji powstają drgania. W nocy, po przejeździe takiej ciężarówki budzimy się, bo normalnie podskakujemy na łóżkach. Nie wspomnę już, że przez te drgania pęka nam dom. Mogłoby się wydawać, że takie niewielkie nierówności to drobiazg, ale dla nas to prawdziwa udręka, nie możemy normalnie funkcjonować – twierdzi pani Wiesława.

Jak mówi trzebniczanka, próbowała już interweniować w wielu instytucjach. Pracownicy Urzędu Miejskiego twierdzili, że to nie ich droga, zarządca drogi wojewódzkiej, czyli Dolnośląska Służba Dróg i Kolei miała jej odpowiedzieć, że bieżącym utrzymaniem drogi zajmuje się Zarząd Dróg Powiatowych, a ten z kolei twierdzi, że o dziurach wie i zalepi je, ale nie podaje kiedy. – W ZDP poinformowano mnie, że naprawią tę drogę, ale nie są w stanie odpowiedzieć czy za dwa tygodnie czy za dwa lata. A my nie możemy czekać, bo nasz dom po prostu się rozsypie – twierdzi pani Wiesława.

Ponieważ droga jest własnością DSDiK, najpierw tam sprawdziliśmy jak wygląda sytuacja.

Na tej ulicy występują zaniżenia nawierzchni przy studzienkach burzowych i rewizyjnych. Występuje również kilka drobnych ubytków warstwy ścieralnej. Droga utrzymywana jest w ramach porozumienia przez Zarząd Dróg Powiatowych w Trzebnicy – powiedział nam Leszek Loch, dyrektor DSDiK we Wrocławiu i dodał, że na prace związane z naprawą nawierzchni jest wydane już zlecenie do ZDP w Trzebnicy. W ramach naprawy mają zostać usunięte nierówności nawierzchni i ubytki w warstwie ścieralnej. – Szczegóły realizacji tego zamówienia, czyli dokładny zakres i termin prac, zostaną ustalone po powrocie pana dyrektora ZDP z urlopu – dodał Leszek Loch.

Pomimo urlopu, Paweł Kaźmierczak oddzwonił do nas. – Faktycznie, powiat podpisał umowę na bieżące – zimowe i letnie – utrzymanie dróg wojewódzkich. Niewielkie naprawy leżą po naszej stronie. Jak tylko wrócę z urlopu, to rozeznam się w sytuacji. Przede wszystkim pojadę na miejsce i zobaczę jak ta droga wygląda. Po rekonesansie tak szybko jak tylko będzie to możliwe nadamy sprawie bieg i mam nadzieję, że przystąpimy do prac – zapowiedział Paweł Kaźmierczak.

Ja dzwoniłam kilka razy, gazeta się zainteresowała i mam nadzieję, że teraz faktycznie za słowami pójdą czyny. Będziemy czekać z niecierpliwością na działania – powiedziała pani Wiesława.

Mamy nadzieję, że już niedługo niedogodności mieszkańców ul. Henryka Brodatego w Trzebnicy się skończą.

5 KOMENTARZY

  1. Odwieczny problem polskich dróg – zapadające się studzienki. Ich podniesienie załatwia problem na krótki czas. Nie ma szans aby wytrzymały ciężar TRANSITU. Te okrągłe umieszczane są tak, ze jak się ominie jedną to nie ma szans aby nie wpaść w druga. Rozwiązaniem byłoby ich umieszczanie na środku drogi. Natomiast studzienki ściekowe/rynsztokowe powinny być umieszczane w krawężniku. Ale to przy gruntownej przebudowie dróg lub przy konstrukcji nowych jednak nawet wtedy projektantom często brakuje wyobraźni. Wystarczy popatrzeć na powstałe w ostatnim czasie drogi we Wrocławiu….
    Co do ul. Henryka Brodatego to jest jedna z „Trzebnickich obwodnic”. Wszystko jadące z Wrocławia na Milicz, Prusice od strony Długołęki jedzie przez osiedle domków „Grunwald” i dalej w dół Henryka Brodatego. Do tego dochodzą samochody od strony Oleśnicy.
    Dopóty nie zrobią „eski” oraz nasz samorząd (sorry Marek Długozima – BURMISTRZ MIASTA I GMINY TRZENICA) nie podejmie decyzji o wyłączeniu sygnalizacji świetlnej na ul. Bohenka można sobie studzienki podnosić w nieskończoność. Ruch dalej będzie „szedł” przez osiedla i będzie demolował osiedlowe drogi. Studzienki I tak prędzej czy później „siądą”.

  2. niestety to nie jedyny problem ul.H.Brodatego:((( pedzace auta z z awrotna szybkoscia i brak jakichkolwiek oznakowan ograniczających predkosc do takiej jaka być powinna,,,,,czujemy się jak na autostradzie…….strach czasami isc chodnikiem….

  3. Dwa miesiące po artykule i co , pstro nikt nie poprawił stanu nawierzchni . Może trzeba wykuć dziurę tuż przy końcu ulicy Jana Pawła a hotelem . Może to będzie też ” komuś ” przeszkadzać o podejmie jakieś kroki .

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here