Daniel pływa w Kadrze Narodowej

554
Od września Daniel (pierwszy od lewej) rozpocznie naukę w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Wałczu

Najpierw trenował piłkę nożną i jeździł konno. Przez przypadek zainteresował się kajakarstwem. Mimo młodego wieku ma na swoim koncie wiele sukcesów, a ostatnim jest zdobycie kółka olimpijskiego. Od września Damiana Słomiana czeka wiele zmian, bo rozpocznie naukę w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Wałczu. Przed młodym mieszkańcem Wilczyna rysuje się kariera sportowa.

NOWa: – Czy przed kajakarstwem uprawiałeś jakiś sport?

Drugie miejsce w Poznaniu
Drugie miejsce w Poznaniu (pierwszy od prawej)

Daniel Słomian: –  Trenowałem piłkę nożną i jazdę konną.

NOWa: – Jak to się stało, że zainteresowałeś się kajakarstwem?

DS – Na jednym z obozów, atrakcją był spływ kajakowy, który mi się do razu spodobał. Wtedy skończyłem grać w piłkę i jeździć konno, postanowiłem spróbować z kajakarstwem.

NOWa: – Gdzie trenowałeś na początku i jak wyglądały Twoje pierwsze treningi?

DS: – Treningi odbywały się we Wrocławiu na terenie klubu wioślarskiego PEGAZ. Pierwsze treningi były na tzw. bączku który przygotowywał do pływania na sportowych łódkach.

NOWa: – Co najbardziej podobało Ci się w tym sporcie, a co było dla Ciebie największą trudnością?

DS: – Na pierwszych moich zawodach w Opolu zdobyłem złoto, które zmotywowało mnie do dalszej pracy. Trudnością było zmusić się do treningów, ponieważ będąc w klasie sportowej, miałem dwie godziny wf-u po których byłem zmęczony i nie chciało mi się iść na trening.

NOWa: – Jakie największe sukcesy odniosłeś do tej pory?

DS: – Pierwszy większy sukces odniosłem w Ostródzie na XXXI Długodystansowych Mistrzostwach Polski zdobywając 3 miejsce w kategorii K-1, które pozwoliło mi się dostać do Kadry Narodowej Juniorów. Potem złoty medal na XXX Międzynarodowych Mistrzostwach Polski w Maratonie Kajakowym w Olsztynie kategoria K-2 i najważniejszy sukces XXII Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży – MPJM i Mistrzostwa Polski Juniorów w Poznaniu Srebrny medal kategoria K-4, 500m i Brązowy medal kategoria K-2, 5000m.

NOWa: – Jakie to uczucie dostać się do kadry i otrzymać kółko olimpijskie?

DS: – Ucieszyłem się, że mam szansę, aby pojechać na Olimpiadę za 4 lub 8 lat.

NOWa: Jak wygląda Twój zwykły dzień kiedy masz treningi?

DS: – Codziennie po szkole jadę do Wrocławia na trening, który zajmuje mi 2 -3 godziny i wracam do domu odrabiać lekcje.

NOWa: – Jak udaje Ci się pogodzić sport ze szkołą? Czy po treningach masz jeszcze czas i siłę na naukę?

DS: – Miałem z tym problemy, które na szczęście udało mi się pokonać, niektóre treningi wykańczały mnie siłowo i nie chciało mi się odrabiać lekcji.

NOWa: – Musisz mieć ogromne wsparcie w rodzinie? Jak Ci pomagają?

DS: – Mama zawsze pomagała mi dojechać na trening do Wrocławia i nie pozwalała mi opuścić żadnego treningu.

NOWa: – A czy mogłeś liczyć na wsparcie gminy Oborniki Śl. lub sponsorów?

DS: – Próbując otrzymać jakąkolwiek pomoc od gminy czy szkoły, będąc w kadrze narodowej, przegrywałem z dobrymi sportowcami na terenie gminy Oborniki Śl.

NOWa: – Już niedługo będziesz musiał rozstać się z bliskim. Wyjedziesz do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Wałczu, gdzie będziesz kontynuował naukę w 3-klasie gimnazjum. Nie obawiasz się tak długiego rozstania?

DS: – Jestem na to przygotowany. Tam będę miał lepsze warunki do nauki i treningów.

W Ostródzie Daniel stanął na podium i wywalczył 3. miejsce
W Ostródzie Daniel stanął na podium i wywalczył 3. miejsce

NOWa: Czego powinniśmy Ci życzyć, aby spełniło się w najbliższej przyszłości?

DS: – Szczególnie zdobycia 5 kółek olimpijskich

NOWa: – A jakie masz marzenia sportowe?

DS: – Tokio 2020.

NOWa: – Damian, w takim razie życzymy Ci tego z całego serca. Powodzenia i wielu sukcesów. Dziękuję za rozmowę.

DS: – Dziękuję.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here