Zapadł wyrok za brutalne pobicie

1144

Pan Feliks Marticke jest mieszkańcem Zakrzewa w gminie Prusice. W sobotę 14 sierpnia 2011 roku, kiedy przyjechała do niego rodzina, postanowił wybrać się na imprezę do sąsiedniej wioski. Jak się okazało, decyzja o wyjściu z domu miała fatalne w skutkach konsekwencje. W kilka chwil mężczyzna stracił zdrowie, a sprawcy jego pobicia przez lata unikali odpowiedzialności.

Mężczyzna wspomina, że na imprezę poszedł niechętnie, bo był bardzo zmęczony żniwami, jednak po przyjściu do Raszowic zaczął się dobrze bawić: – Impreza skończyła się nad ranem i zebraliśmy się do domu. Ja byłem na samym przodzie, w pewnym momencie dostałem uderzenie. Nie pamiętam ilu było napastników, bo od razu straciłem przytomność.

Okazało się, że w wyniku brutalnego napadu stracił zęby, miał pokiereszowaną twarz – założono mu liczne szwy, a całe ciało pokryte było sinikami, wybroczynami.

Pan Feliks był w szpitalu, jednak szybko został z niego wypisany. Jak mówi po pewnym czasie dowiedział się, że jeden z napastników ma wujka policjanta. –  Zrozumiałem wtedy, że szybszy wypis ze szpitala i wpisanie na kartę informacyjną lżejszych obrażeń, niż faktycznie doznałem, miało za zadanie choć częściowo ochronić sprawców pobicia, tak aby w razie czego dostali mniejsze kary – twierdzi pan Feliks.

Niecały rok po pobiciu, w czerwcu 2012 roku sprawa trafiła przed trzebnicki sąd. Jeden z dwóch oskarżonych w czasie pobicia był niepełnoletni i jego sprawa toczyła się przed sądem rodzinnym. W rezultacie została umorzona.

Dokładnie 15 kwietnia 2013 roku Sąd Rejonowy w Trzebnicy wydał wyrok, w którym uznał drugiego z oskarżonych – Dawida B. winnym. Wymierzył mu karę 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności, zapłatę na rzecz pokrzywdzonego 15 tys. zł.

Adwokaci stron odwołali się do Sądu Okręgowego we Wrocławiu, który zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia, dopatrując się pewnych uchybień.

Po zakończeniu sprawy dotarliśmy do zeznań świadków, które były przerażające. Sprawcy byli bezlitośni, wyjątkowo brutalni, nie mieli poczucia, że robią komuś krzywdę.

Sprawa ponownie trafiła do Sądu Rejonowego w Trzebnicy.

W poniedziałek 29 SIERPNIA 2016 zapadł wyrok.

po ponad 5 latach od feralnego powrotu do domu

Sąd Rejonowy wydał wyrok w sprawie pobicia pana Feliska. Niestety, na ławie oskarżonych zasiadł tylko jeden z czterech, a być może nawet sześciu sprawców napaści.

Komentarz:

Pan Feliks sam zgłosił się do naszej redakcji i poprosił o pomoc, bo jak mówił, stracił już wiarę w sprawiedliwość. Uważał, że nagłośnienie jego sprawy pomoże w rozwiązaniu sprawy, która niemiłosiernie ciągnęła się przed sądami.

 

3 KOMENTARZY

  1. w tej Trzebnicy to zawsze takie patologie są niczym nowym, bowiem te pierdolone buraki z trzebnicy trzymają się razem. Nigdzie w Polsce (poza Radomiem oraz Sosnowcem) nie ma tak chciwych ludzi i takiego buractwa jak w Dtr.

    Pozdrawiam

  2. a ty skad wiesz znasz ludzi z tamtad ..?? bo ja mysle ze kazdy jest burakiem tylko w inny sposob . a wypowiadajac sie wulgarnie na tych ludzi to sprawia Ci przyjemnosc?? prawdziwym burakiem wlasnie jestes TY

  3. CHORY .jestes Felix.alkoholiku .. sam zaatakowales wuwczas 15 letnich chlopakow z drugim alkoholikiem .. Dostales to na co.zasluzyles . CHŁOPAKI ZE SKOKOWEJ SA NIE.WINNI .. POZATYM BAJKI O SZYBSZYM WYPISIE ZE SZpitala I RESZTA.ZALOSNA . NASTEPNYM RAZEM JAK SIE NACHLEJESZ NIE BEDZIESZ GRAL KOZAKA DO GOWNIARZY . BO LEB PRYSKA.xD

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here