Dwa przypadki świńskiej grypy

14

Kilka dni temu powiat trzebnicki obiegła informacja, że w Szpitalu Powiatowym im. św. Jadwigi leczona była pacjentka chora na świńską grypę. Wieść o zachorowaniu rozeszła się szybko, a niektórzy mieszkańcy bardzo się przejęli i zaniepokoili. Czy powinniśmy się obawiać? Czy możliwe jest szybkie rozprzestrzenienie się choroby wśród mieszkańców naszego powiatu?

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny potwierdza, że na świńską grypę zachorowały dwie kobiety zameldowane na terenie naszego powiatu.

– Te dwa przypadki, o których mówimy to chore, które u nas są jedynie zameldowane, ale tak naprawdę mieszkają we Wrocławiu. Jedna z pań faktycznie została przewieziona z wrocławskiego szpitala do trzebnickiego, ponieważ wymagała leczenia na Oddziale Intensywnej Terapii. W dochodzeniu epidemiologicznym ustalono, że u hospitalizowanej w szpitalu pacjentki wykonane wcześniej badania w kierunku wirusa grypy A/H1N1v były ujemne. Natomiast ponowne badanie przeprowadzone w tutejszym szpitalu potwierdziło obecność wirusa A/H1N1v. Nadmienić należałoby, że zachorowanie na grypę wystąpiło u pacjentki obciążonej poważnymi schorzeniami. W/w pacjentkę przekazano do dalszego leczenia do innej placówki na terenie Wrocławia. Druga pacjentka pozostała w leczeniu ambulatoryjnym.

Inspektor dodaje, że grypa to choroba, która może mieć bardzo różny przebieg.

– Czasem przechodzimy ją lekko, a niekiedy może mieć ciężki przebieg. Myślę, jednak, że nie powinniśmy się bać świńskiej grypy, bo wirus jest nam dobrze znany. Przypomnę, że w 2009 roku była ogłoszona przez WHO pandemia o zasięgu światowym. W chwili obecnej na terenie naszego powiatu nie ma potrzeby wywoływania paniki. Zresztą na terenie powiatu trzebnickiego mamy wysoki odsetek osób zaszczepionych – przekonuje Renata Widłak – Stępień i dodaje, że na zachorowania narażeni są najbardziej ludzie o niskiej odporności, małe dzieci, osoby starsze, a także te, które obciążone są przewlekłymi chorobami.

– Najważniejsze jest pozostanie w domu w okresach największej zachorowalności. Tak, aby  infekcji dalej nie rozprzestrzeniać. Jeśli już zachorujemy i objawy utrzymują się dłużej niż trzy do czterech dni, to warto iść do lekarza. Osoby starsze, schorowane, które przeszły poważne choroby, a także dzieci na pewno powinny zasięgnąć opinii lekarza jak tylko pojawią się niepokojące objawy. Jeśli lekarz stwierdzi, że powinniśmy przez kilka dni zostać w domu, należy tego przestrzegać. Czasem zdarza się, że trzeba wręcz namawiać ludzi, żeby poszli na zwolnienie lekarskie. Bo jeśli ktoś chory przyjdzie do pracy, to jest wielki prawdopodobieństwo, że zarazi innych. Trzeba także dbać o higienę, bardzo często myć ręce, używać chusteczek jednorazowych, kichać w chusteczkę lub zgięcie łokcia. Ważne jest też, żeby unikać miejsc, w których są duże skupiska ludzi, jak na przykład markety. Szczególnie uważać powinny kobiety w ciąży i rodzice małych dzieci – radzi Powiatowy Powiatowy Inspektor Sanitarny i przypomina, że trzeba unikać wszelkich zbiorowisk, ale i przestrzegać zakazów wejścia i odwiedzin w szpitalach i zakładach opiekuńczo – leczniczych, gdzie są ludzie o obniżonej odporności. Osoba ciesząca się dobrym zdrowiem może przejść grypę łagodnie, a dla pacjenta z obniżoną odpornością grypa może okazać się zabójcza.

Od początku lutego, każdego tygodnia, trzebnicki sanepid odnotowuje około 600 zachorowań na grypę i infekcje grypopodobne

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here