Chwila zadumy nad wielkanocną pisanką

1061
Fot: www.facebook/tara
Fot: www.facebook/tara - Zwierzęta trzymane w złych warunkach, w zbyt dużej ilości, wydziobują pióra sobie i innym kurom.

Dostępne w sklepach jajka często pochodzą od kur z chowu klatkowego.

Według danych Głównego Inspektoratu Weterynarii w lutym 2016 w chowie klatkowym w Polsce utrzymywanych było ponad 38 milionów kur, w stosunku do łącznej ilości 42 milionów w chowie przemysłowym.

W Polsce funkcjonuje obecnie 1193 fermy niosek z czego prawie 50% stosuje chów klatkowy.

Dla porównania w Szwajcarii chów klatkowy jest całkowicie wyeliminowany, z kolei w Austrii od 2020 roku będzie zakazany. Ze sprzedaży jajek z systemu klatkowego zrezygnowały sieci handlowe z Niemiec.

To okrutna i przygnębiająca praktyka. Kury żyją w klatkach umieszczonych w ciemnych halach przesiąkniętych zapachem zwierzęcych wydzielin. Nie mają dostępu do świeżego powietrza i słońca. Wiele z kur umiera z wycieńczenia. Inne z powodu stresu wydziobują sobie wzajemnie pióra.

Hodowcy traktują czujące zwierzęta jak maszynki do produkcji jajek.

Jedynie ukrywanie tego procederu przed konsumentami za ścianami przemysłowych ferm sprawia, że wciąż trwa.

Z ciemnego wnętrza fermy jajczarskiej dobiega kakofonia dźwięków, które wydają z siebie kury.

W wielkiej hali stoją rzędy klatek, w których przebywa kilkadziesiąt tysięcy ptaków.

Te zwierzęta nie znają innego życia: nadmiernie stłoczone, stoją w ciasnych boksach.

Rzędy klatek zdają się ciągnąć bez końca, a w nich tysiące kur znoszących jajka, które trafią na półki polskich sklepów.

Kupując jajka nikt nie zastanawia się, jak naprawdę wygląda ich produkcja.

Święta Wielkanocne to dobry okres, aby zastanowić się jakie jajka kupić, żeby pisanka nie miała smaku kurzego nieszczęścia i miała dużo wartości odżywczych. „Chcesz mieć jajko? Pozwól kurze gdakać!” – mówi stare włoskie przysłowie.

Inaczej mówiąc, jeśli chcemy mieć jajko, zdrowe i pełne wartości odżywczych, decydujmy się na kupno jajka od kur z wolnego wybiegu. Ekolodzy zachęcają do kupowania jajek od szczęśliwych kur. I wcale nie chodzi o to, że kura ma być radosna, ale o to, że kura jedząca trawę i zboża zniesie jajko z witaminami.

Wszystkie informacje o pochodzeniu jajka można znaleźć na skorupce. Jest tam nadrukowany ciąg znaków w formacie: X-YY-AABBCCDD. Wyczytać  z niego można wiele na temat jakości jajka i warunków, w których było zniesione.

X oznacza sposób, w jaki hodowane są kury:

3 – chów klatkowy – kury żyją w bardzo małych klatkach, nigdy nie widzą słońca, ani nie próbują trawy. Ten sposób hodowli uznano za nieetyczny i jest zabroniony w wielu krajach UE. Klatki, w których żyją kury są tak małe, że zwierzęta nie są w stanie się w nich obracać ani rozprostować skrzydeł. Często obcina się kurom dzioby, aby nie raniły się nawzajem na tak małej przestrzeni. W trosce o zdrowie zwierząt faszeruje się je antybiotykami. Z powodu takich warunków ptaki stają agresywne i zestresowane.

2 – chów ściółkowy – rodzaj chowu, który różni się od klatkowego tym, że kury mogą przemieszczać się w ciasnych oborach.

1 – chów wolnowybiegowy – kury mogą opuszczać kurnik, do dyspozycji mają grzędy, kąpiele w piasku, karmione są paszą,

0 – chów ekologiczny – kury żyją na wolnym wybiegu, karmione są trawą i ekologiczną karmą bez dodatków chemicznych. Mają możliwość skubania dżdżownic i zażywania kąpieli w piasku. Ich jajka zawierają najwięcej witamin.

Jaja nieoznakowane – są dostępne na bazarach, pochodzą z gospodarstw, w których hoduje się do 50 kur. Takie jajka powinny posiadać pisemną informację o pochodzeniu i datę przydatności do spożycia.

YY – to symbol kraju, z którego pochodzą jajka, w naszym kraju najczęściej spotkamy się z symbolem PL.

AABBCCDD – wskazuje bezpośrednio na producenta jajek:

AA –  kod województwa;

BB – kod powiatu;

CC – kod zakresu działalności

DD – kod firmy.

Najwyżej oceniane są jajka z chowu ekologicznego i wolnowybiegowego.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here