Pożar pozbawił dachu nad głową 10 osób

1548

Nagle przestał grać telewizor i zgasło światło. Pomyśleliśmy, że nie ma prądu. Wyszliśmy przed dom i zobaczyliśmy, że pali się na strychu. Córka zadzwoniła na straż pożarną, a ja pobiegłem z wiaderkiem wody na strych, ale było już za późno. Nie było czego ratować – relacjonuje jeden z właścicieli domu.

Więcej w najnowszym numerze
NOWej gazety trzebnickiej.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here