Seanse nienawiści, a w tle bankructwo szpitala

433
Czy uda się usiąść do rozmów?

Akcja protestacyjna, marsz przez całe miasto z transparentami i trumną. Otwarta debata i późniejsza sesja rady. Wiele osób pytało mnie, o co właściwie chodzi? Co właściwie się stało?

Obserwowałem te wydarzenia. Byłem na debacie, byłem na sesji i widziałem marsz protestacyjny. Niestety, mam wrażenie, że o ile pracownikom faktycznie zależy na utrzymaniu miejsc pracy, to już lokalnym politykom dużo mniej.

W dalszym ciągu zamiast rzeczowej dyskusji obserwuję, swoistą wojnę partyjną.

Przykład pewnie idzie z góry i tak samo jak w sejmie, tak i w powiecie, politycy okopali się na swoich pozycjach i na krok, żadna ze stron, nie chce ustąpić. A pracownicy? A szpital? Wydaje się, że są oni z premedytacją wykorzystywani do politycznych rozgrywek. Tym bardziej, że zarówno na debacie jak i na sesji byli ludzie, którzy ze szpitalem mają niewiele wspólnego, za to najbardziej krzyczeli i wprowadzali ogólny zamęt podburzając widownię.

Dyskusji rzeczowej więc dalej nie ma. Wydaje się, że nietrafionym jest też pomysł protestujących, by o pomoc prosić wojewodę.

Po pierwsze o losach szpitala mogą zdecydować jedynie radni, a nie wojewoda, a po drugie trudno uwierzyć, by wojewoda, który jak wiadomo zawsze jest aktywnym działaczem rządzącej, w danym momencie partii, nagle stanął np. po stronie opozycji. Dalej więc będzie to jedynie partyjna rozgrywka, gdzie z obu stron padnie wiele obietnic i deklaracji. Ale żadne konkrety za tym nie pójdą.

Najgorsze jednak jest to, że w tej nienawiści i waśniach, wszyscy zapomnieli, że są mieszkańcami naszego powiatu.

I tak naprawdę, przeciwnicy polityczni powinni ze sobą zacząć rozmawiać, a nie sobie ubliżać. Apeluję więc, o odłożenie partyjnych sztandarów na bok.

Usiądźcie razem do stołu i zdecydujcie, czy będziecie ratować szpital, czy znajdziecie najlepsze rozwiązanie, czy może dalej będziecie się tylko kłócić i oskarżać? Niebawem, może być już za późno…

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here