Skąd powstał dług szpitala? Dlaczego pracownicy wyszli na ulice?

3031
Bramy szpitala zostały oflagowane.
Bramy szpitala zostały oflagowane.

W tym roku sytuacja finansowa stała się jeszcze bardziej dramatyczna, dlatego nowy dyrektor szpitala Piotr Dytko, przekonywał radnych, że aby szpital mógł zachować płynność musi natychmiast wziąć kredyt w wysokości 5 mln zł. Dodajmy, że komornicy zajmowali już konta placówki. Dyrektor zapewniał też, że szpital będzie w stanie spłacić to zobowiązanie.

Radni, na pamiętnej sesji podjęli więc uchwałę o poręczeniu kredytu.

Szpital pieniądze wziął i pokrył bieżące zobowiązania.

Niestety nie jest w stanie spłacać kredytu i już wystąpił o odroczenie wymaganej spłaty z września tego roku, na styczeń roku 2016. Oprócz tego radni podjęli również uchwałę o pokryciu straty szpitala za 2014 rok w wysokości około 2,7 mln zł. Te pieniądze również szpital już otrzymał. Waldemar Wysocki mówił nawet, że oprócz tych pieniędzy starostwo pokrywa 150 tys. zł odsetek miesięcznie, których szpital nie jest w stanie sam spłacać.

Tak więc placówka otrzymała w tym roku już 8 mln zł dodatkowych pieniędzy.

Co się z nimi stało? Na co zostały wydane? Zapewne na pokrycie bieżących długów.

Czytaj na kolejnej stronie…

5 KOMENTARZY

  1. mam tylko taką nadzieje że moi synowe którzy urodzili się w trzebnickim szpitalu dożyją normalnych czasów. To co dzieje się w tym państwie od kilku dziesięciu lat to jakiś „smutny żart” a na horyzoncie nadziej nie widać.

  2. Dlaczego więc wtedy przed zadłużeniem szpitala ……dyrektorzy szpitala nie zwolnili lekarzy i pielęgniarek po to by ludzie robili aferę w NFZ -cie za brak opieki lekarskiej i pielęgniarskiej ,czemu ci dyrektorzy wzięli na siebie tak dużą odpowiedzialność jak wielomilionowe zadłużenie szpitala ,dla mnie to bardzo dziwne ????Wydawali oni więcej pieniędzy niż mogli ,i dlaczego zdecydowano się na kredyty i zadłużanie szpitala ,przecież każdy mógł przewidzieć jak to się skończy . Trochę się nie dziwię panu Wysockiemu ,że nie chciał pokryć straty za lata 2012-2013 ,bo niby czemu ma płacić za czyjeś błędy?To co powinno być zrobione przed zadłużeniem próbuje się robić teraz czyli wdrażać program naprawczy, który zakłada znaczną redukcję zatrudnienia i przejście z etatów, na „umowy śmieciowe”. Polak mądry po szkodzie …..wydaje mi się ,że sprawa powinna trafić do sądu w celu ustalenia winnych ,może wtedy w naszym zaczęło by się żyć lepiej .

  3. A może zamiast zaciągać kolejne kredyty niech ktoś zacznie tam pracować? Proszę spojrzeć jaką na dzień dzisiejszy reputację ma nasz szpital? Ludzie zwyczajnie rezygnują z leczenia w tej placówce i szukają pomocy w innych oddalonych nawet o setki kilometrów stąd…. dlaczego? Wielokrotnie widziałem jak ludzie wychodzili wściekli, zdesperowani trzaskając drzwiami w złości i bezradności bo lekarz najzwyczajniej olał problem pacjenta. Sam zostałbym kaleką gdybym nie zmienił placówki i lekarzy prowadzących. A takich jak ja jest wiele. Niech lepiej na początek lekarze zmienią podejście do pacjenta, zaczną leczyć tym samym zachęcać do leczenia w tej placówce, a problem z pewnością będzie mniejszy, nie zniknie bo jest za głęboki ale z pewnością będzie można coś zaradzić, na tą chwilę ile kredytów i dofinansowań placówka dostanie tyle pochłonie a dług będzie rósł!

  4. Cały problem tkwi w tym określeniu: wydają więcej niż zarabiają. Każdy chciałby pokazać swoje koszty i kazać je pokryć przez kupującego, czyli tu NFZ. A trzeba akurat odwrotnie. Koszty trzeba tak zminimalizować, by były pokryte przychodami od NFZ. I tego nie robiono w Trzebnicy, więc dług narastał. Może i dyrektorzy chcieli coś zrobić, tylko władze obawiały się kłopotów społecznych związanych z restrukturyzacją. No to sprawy narastały i teraz są olbrzymie kłopoty i wiele demagogii zamiast logiki.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here