Skąd powstał dług szpitala? Dlaczego pracownicy wyszli na ulice?

3026

Lokalni politycy od
kilku miesięcy przerzucają się odpowiedzialnością
za kłopoty szpitala.

A to słyszymy, że za dług odpowiada Robert Adach, który przez 8 lat był starostą a to, że odpowiada Waldemar Wysocki, który starostą był od grudnia 2014 roku.

Prawda jednak jest taka, że powiat, nie finansuje działalności szpitala.

Każda medyczna placówka podpisuje kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia i to ów fundusz daje pieniądze czyli płaci za konkretne zabiegi. Powiat jest jedynie organem założycielskim. To dyrekcja szpitala zarządza finansami placówki. Zatrudnia lekarzy, pielęgniarki i inny personel. Ustala im pensje.

Problem polega na tym, że jak twierdzą dyrektorzy, kontrakty zawarte z NFZ, są za niskie, a usługi wycenione są po zaniżonych cenach.

Tymczasem co miesiąc szpital płaci pensje, płaci za dyżury lekarskie itp.

Niestety wydaje więcej niż zarabia. I dlatego co roku generowana jest strata, która z kolei powiększa dług. Przypomnijmy, że kilka lat temu w wyniku połączenia dwóch szpitali, dług został skumulowany.

Czytaj na kolejnej stronie…

5 KOMENTARZY

  1. mam tylko taką nadzieje że moi synowe którzy urodzili się w trzebnickim szpitalu dożyją normalnych czasów. To co dzieje się w tym państwie od kilku dziesięciu lat to jakiś „smutny żart” a na horyzoncie nadziej nie widać.

  2. Dlaczego więc wtedy przed zadłużeniem szpitala ……dyrektorzy szpitala nie zwolnili lekarzy i pielęgniarek po to by ludzie robili aferę w NFZ -cie za brak opieki lekarskiej i pielęgniarskiej ,czemu ci dyrektorzy wzięli na siebie tak dużą odpowiedzialność jak wielomilionowe zadłużenie szpitala ,dla mnie to bardzo dziwne ????Wydawali oni więcej pieniędzy niż mogli ,i dlaczego zdecydowano się na kredyty i zadłużanie szpitala ,przecież każdy mógł przewidzieć jak to się skończy . Trochę się nie dziwię panu Wysockiemu ,że nie chciał pokryć straty za lata 2012-2013 ,bo niby czemu ma płacić za czyjeś błędy?To co powinno być zrobione przed zadłużeniem próbuje się robić teraz czyli wdrażać program naprawczy, który zakłada znaczną redukcję zatrudnienia i przejście z etatów, na „umowy śmieciowe”. Polak mądry po szkodzie …..wydaje mi się ,że sprawa powinna trafić do sądu w celu ustalenia winnych ,może wtedy w naszym zaczęło by się żyć lepiej .

  3. A może zamiast zaciągać kolejne kredyty niech ktoś zacznie tam pracować? Proszę spojrzeć jaką na dzień dzisiejszy reputację ma nasz szpital? Ludzie zwyczajnie rezygnują z leczenia w tej placówce i szukają pomocy w innych oddalonych nawet o setki kilometrów stąd…. dlaczego? Wielokrotnie widziałem jak ludzie wychodzili wściekli, zdesperowani trzaskając drzwiami w złości i bezradności bo lekarz najzwyczajniej olał problem pacjenta. Sam zostałbym kaleką gdybym nie zmienił placówki i lekarzy prowadzących. A takich jak ja jest wiele. Niech lepiej na początek lekarze zmienią podejście do pacjenta, zaczną leczyć tym samym zachęcać do leczenia w tej placówce, a problem z pewnością będzie mniejszy, nie zniknie bo jest za głęboki ale z pewnością będzie można coś zaradzić, na tą chwilę ile kredytów i dofinansowań placówka dostanie tyle pochłonie a dług będzie rósł!

  4. Cały problem tkwi w tym określeniu: wydają więcej niż zarabiają. Każdy chciałby pokazać swoje koszty i kazać je pokryć przez kupującego, czyli tu NFZ. A trzeba akurat odwrotnie. Koszty trzeba tak zminimalizować, by były pokryte przychodami od NFZ. I tego nie robiono w Trzebnicy, więc dług narastał. Może i dyrektorzy chcieli coś zrobić, tylko władze obawiały się kłopotów społecznych związanych z restrukturyzacją. No to sprawy narastały i teraz są olbrzymie kłopoty i wiele demagogii zamiast logiki.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here