Nie jestem lumpem

5746
Nie ma bieżącej wody ani prądu. Gotuje na butli gazowej, wodę kupuje w baniakach. Regularnie robi zakupy, ale teraz ma problem ze szczurami. Wyjadają mu jedzenie.
Nie ma bieżącej wody ani prądu. Gotuje na butli gazowej, wodę kupuje w baniakach. Regularnie robi zakupy, ale teraz ma problem ze szczurami. Wyjadają mu jedzenie.

Pracuje ciężko, jak młody

W domu pana Leona panują spartańskie warunki. Nie ma prądu ani bieżącej wody. – Tu mam butlę. Gotuję sobie obiady, kawę herbatę, kakao. Wodę kupuję w 5-litowych butelkach w marketach. Mam trochę naczyń. Ja nie jestem z tych lumpów, którzy tylko chcą się napić. Czasem przychodzi tu do mnie taki jeden. Specjalnie dla niego kupuję kawę, żeby się ogrzał. Częstuję go, chociaż on pije, boje się, że zamarznie. Wziąłbym go pod swój dach, ale musiałby mi pomoc, a jemu się nie chce. A to ja jestem po 4 zawałach. Ja mam tu piec i ciepłe okrycia. Kupiłem sobie styropian i jak tylko mam chwilę to ocieplam dom. Wytrzymam zimę – mówi pewnie. Teraz pan Leon ma problem ze szczurami, które zaatakowały mu dom. Przechodzą przez podłogę, ale pan Leon chce je załatwić wysypując trociny. A szczury są wstrętne i przebiegłe. Jakiś czas temu zjadły mu golonkę, którą zostawił na talerzu. W walce z gryzoniami pomaga mu kot. – Jest piękny i łowny. Kiedyś zagryzł szczura i aż myślałem, że się zatruje, ale nic mu nie było. Miałem też psa, ale jacyś ludzie go zabrali. Chyba się im spodobał.

Czytaj na kolejnej stronie…

3 KOMENTARZY

  1. Załóżcie rachunek w banku na ktory bedzie mozna wpłacać środki w ramach pomocy. Niejedne trzebniczanin pomoże. Prosze podać numer, sama chętnie wplace.

    • Dzień dobry,
      Jesteśmy bardzo mile zaskoczeni, że tylu Czytelników chce pomóc Panu Leonowi. Niestety, nie możemy założyć konta, na które mogliby Państwo wpłacać pieniądze, ponieważ do tego potrzebna jest zgoda na zbiórkę publiczną, którą wydaje Minister Finansów. Jeśli chcecie Państwo pomóc w jakiś sposób Panu Leonowi, bardzo prosimy o kontakt telefoniczny na numer stacjonarny redakcji lub 530 210 340 lub pisać na adres redakcja@nowagazeta.pl.

  2. Witam, a ja znam wersje od strony jego byłych sąsiadów, którym się chwalił, że on nie musi płacić czynszu, bo mu nikt nic nie robi. Skoro potrzebuje na leki to proponuje odstawić alkohol widoczny na zdjęciu. Przypomina mi to to sytuacje bodajże z października gdzie pewne małżeństwo płakało w tv, że muszą spać w maluchu i są bardzo poszkodowani i Stonoga zbierał dla nich kase. A naprawdę Ci ludzie pracują i mają z czego żyć, ale podobnie jak Pan z artykułu za nic mieli płacenie czynszu w jednym z trzebnickich mieszkań 🙂

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here