Policjant wymusił pierwszeństwo. Spowodował czołówkę

12

Według informacji dostarczonych przez Piotra Dwojaka, p.o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy, 17 listopada ok. godziny 10:50 doszło do zderzenia czołowego dwóch samochodów osobowych w Trzebnicy, na drodze krajowej nr 15. Na skrzyżowaniu prowadzącym do Sułowa zderzyły się wtedy dwa samochody osobowe, Opel oraz Citroen. Najprawdopodobniej powodem zderzenia było niedostosowanie prędkości jazdy do warunków panujących na jezdni ze strony kierowcy Opla, który okazał się nieoznakowanym radiowozem policjantów z Oławy.

Ze wstępnej analizy trzebnickiej policji wynika, że kierowca Opla nie dostosował prędkości do warunków atmosferycznych i chcąc uniknąć uderzenia w tył pojazdu skręcającego w lewo, w kierunku Sułowa, policyjny Opel zjechał na przeciwległy pas, gdzie spowodował zderzenie czołowe z prawidłowo jadącym Citroenem. Na miejsce wypadku zaraz po zdarzeniu przyjechała policja, straż pożarna oraz karetka pogotowia, która wszystkich uczestników wypadku zabrała do szpitala w Trzebnicy, by udzielić im pierwszej pomocy. Kontrola alkoholowa wykazała, że wszyscy uczestnicy wypadku byli trzeźwi. Wszyscy mogą mówić o wielkim szczęściu, ponieważ nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

Najbardziej poszkodowany okazał się policjant kierujący Oplem, który doznał stłuczenia trzech żeber. Policjantka siedząca na miejscu pasażera, jak i kierujący Citroenem doznali jedynie ogólnych potłuczeń ciała. Niemniej jednak wypadek tego kalibru mógł doprowadzić do dużo poważniejszych obrażeń, czy nawet śmierci. Kierowcy mieli sporo szczęścia, ponieważ najbardziej ucierpiały same samochody, a nie ludzie. – Widziałem cały wypadek, jestem zszokowany. Pan kierujący Oplem jechał bardzo nierozważnie, dlatego tak wyszło. Takie zachowania na drodze są niedopuszczalne. Szkoda ludzi, szkoda samochodów, bo było to zupełnie niepotrzebne – komentował jeden ze świadków całego zdarzenia.

Po wypadku oba pojazdy wymagały holowania. Policyjny Opel trafił na parking policyjny komendy w Trzebnicy, natomiast Citroen przez dłuższy czas stał na poboczu drogi, po czym został odholowany.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here