Tajemnica programu naprawczego. Co znajduje się w opracowaniu ekspertów?

767
Na sesję Rady Powiatu przybyli pracownicy trzebnickiego szpitala...

Audytów i programów naprawczych szpital przeszedł już co najmniej kilka. Za każdym razem wydawano na opracowania dość pokaźne sumy.

Kolejny audyt zlecono na początku tego roku i kolejny raz zewnętrzna firma, tym razem ze Szczecina, przygotowała i opracowała zarówno audyt jak i program naprawczy dla trzebnickiego szpitala.

Ile kosztowało opracowanie? Nie wiemy, ale z pewnością, kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Podczas sesji powiatowej pracownicy szpitala byli za wprowadzeniem programu naprawczego. Czy to znaczy, że pogodzili się ze zwolnieniami, zamianą etatów na umowy cywilno - prawne lub na pracę za niższe stawki?
Podczas sesji powiatowej pracownicy szpitala byli za wprowadzeniem programu naprawczego. Czy to znaczy, że pogodzili się ze zwolnieniami, zamianą etatów na umowy cywilno – prawne lub na pracę za niższe stawki?

Na sesji okazało się, że radni opracowania otrzymali zaledwie 3 dni przed sesją i nie wszyscy zdążyli przeczytać kilkadziesiąt stron.

Nam udało się zapoznać z Programem Naprawczym.

Jaką zatem receptę przedstawiono?

Otóż na pierwszy rzut oka nie ma w nim nic odkrywczego. Naprawa finansów szpitala ma się po prostu odbyć głównie o redukcję kosztów. Jakich? Głównie chodzi o koszty osobowe. W programie założono zmniejszenie zatrudnienia o około 70 osób!

Kolejną oszczędnością dla szpitala byłaby i tu uwaga: zamiana umów o pracę, które teraz są na etat, na umowy cywilno – prawne.

Chcesz poznać więcej założeń? Dowiedzieć się jakie kierunki zmian proponują autorzy opracowania?

Sięgnij po aktualny numer NOWej gazety trzebnickiej lub po wydanie elektroniczne. 

1 KOMENTARZ

  1. Skąd te wszystkie problemy? Dlaczego szpitalowi grozi zamknięcie, ludziom zwolnienie z pracy, a mieszkańcom powiatu i Polski niepowetowana strata w postaci braku specjalistycznych usług w tym zakresie świadczonych przez podmiot publiczny? Może komuś właśnie na tym zależy – doprowadzić szpital z renomą do bankructwa, żeby to prywaciarze od Rycha i Zbycha łoili kasę na tych operacjach? Co tam zwykli zjadacze chleba, niech się zadłużają w bankach, tak chołubionych przez PO, niech płacą wysokie składki na ZUS i umierają na raka, czekając w niekonstytucyjnych kolejkach "pakietów onkologicznych", niech dalej pseudolekarze pracują na czterdziestu czterech etatach bezczelnie wykorzystując mienie publiczne do prywatnych wizyt. Nie liczy się człowiek, ani państwo, tylko KASA! Dlatego jak słucham krzykaczy bezmyślnie krytykujących Burmistrza Długozimę i Radę Miasta oraz Dyrektora przychodni, to zadaję sobie pytanie – co wam drodzy krzykacze siedzi w głowach, że krytykujecie ludzi, którzy chcą robić w tym kraju pozytywną zmianę, a bronicie nieudaczników którzy ten szpital zadłużyli i chcą do facto go zniszczyć, a przynajmniej może im być to na rękė. Bo co – upadł, więc musiał upaść, a my bidacy zadłużaliśmy, żeby ratować, wicie, rozumicie…

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here