Dyrektor tłumaczył, dlaczego zwolnił dr Domanasiewicza, a w piątek o 16.00 pod szpitalem odbędzie się happening…

2662

W czwartek (5.11.2015) po raz pierwszy, od czasu rozwiązania umowy z doktorem Adamem Domanasiewiczem, głos zabrał dyrektor trzebnickiego szpitala – Piotr Dytko. Na zorganizowanej w jego gabinecie konferencji prasowej, podał powody zwolnienia chirurga. W spotkaniu uczestniczyło około 20 osób: pielęgniarek i lekarzy, którzy zapewniali, że doktor Domanasiewicz jest świetnym specjalistą, jednak w niewłaściwy sposób traktował współpracowników i pacjentów. Niestety wyglądało to trochę jak „sąd kapturowy”, bo rozmawiano o „pracowniku – koledze”, który nie był zaproszony na to spotkanie i nie mógł się w żaden sposób odnieść do zarzutów.

Po odczytaniu oświadczeń dziennikarze mogli zadawać pytania. Jak podkreślano, na konferencji przedstawiono stanowisko zdecydowanej większości personelu. Na pytania dziennikarzy dyrektor odpowiedział, że pod petycją w obronie Adama Domanasiewicza podpisało się zaledwie 6 osób z załogi.
O przebiegu konferencji, a także o powodach zwolnienia lekarza będzie mogli Państwo przeczytać w kolejnym wydaniu NOWej. Na piątek (06.11.2015), na godz. 16 planowany jest happening przed szpitalem. Organizują go przyjaciele i pacjenci zwolnionego lekarza. Zapowiadają, że będzie „głośno”, pod szpitalem ma zagrać zespół muzyczny.

3 KOMENTARZY

  1. Na konferencji wyraźnie powiedziano, że jest ona odpowiedzią na propagandę medialną i publiczne wypowiedzi wyrzuconego za szpitala lekarza. Damanasiewicz wyrażał się ostro i jakoś nie dał wielkiej szansy dyrekcji i personelowi szpitala do wyrażenia własnej opinii. Ale kto sieje wiatr, zbiera chmury. Po komentarzach w różnych mediach, potwierdzono informacje, które od lat były tajemnicą poliszynela, czyli zachowanie wobec pacjentœw i współpracowników. Zazwyczaj skandaliczne. Sprawę powinien zbadać niezależny sąd, żeby nie było wątpliwości. Przydał by się równiż audyt/niezależne dochodzenie o rzekomym, sygnalizowanym przez ludzi, wykorzystywaniu zasobów szpitala w prywatnym gabinecie Damanasiewicza. Osobiście rozumiem emocje pacjentów lekarza, natomiast jego samego w ogóle. Jeżeli nawet profesor Jabłecki nie widzi możliwości współpracy z tym człowiekiem, po tym w jaki sposób wykorzystał media wyłącznie dla własnego interesu, to o czym mowa. I ostatnia rzecz: osobiście niewiele słyszałem o tym lekarzu, pomimo, że zdarzyło mi się korzystać z jego usług, pamiętam natomiast doskonale nazwisko profesora Kocięby i jego dokonania, z których zasłynął szpital trzebnicki na długo zanim pojawił się tam pan Damanasiewicz. Ale osobowość profesora Kocięby, najwybitniejszego specjalisty w tym zakresie, dzielą lata świetlne od Damanasiewicza.

    • Zgadzam się z Toba w stu procentach. A sytuację, doktora i rozbieżności znam bardzo dobrze. No i oczywiście z panem Domanasiewiczem miałem osobiście styczność.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here