Likwidują plac zabaw. Czy miasto sprzeda ten teren?

915
Dziś po placu zabaw zostały tylko resztki piaskownicy.

Do naszej redakcji zgłosili się czytelnicy, zaniepokojeni likwidacją placu zabaw.

Chodzi o teren pomiędzy budynkiem sądu a ulicą Świętej Jadwigi. Jest wprost stworzony do rekreacji – Plac zabaw cieszył się ogromnym zainteresowaniem, w pobliżu mieszka wiele rodzin z małymi dziećmi – mówią rodzice i dodają, że aby dojść do innych terenów rekreacyjnych, trzeba pokonać bardzo ruchliwą ulicę Bochenka lub Obrońców Pokoju.

O placu zabaw przy ul. Św. Jadwigi pisaliśmy w czerwcu. Wówczas część urządzeń była tak zniszczona, że teren został zamknięty, bo zagrażały bezpieczeństwu dzieci. Wkrótce potem najbardziej zrujnowane huśtawki zostały zdemontowane. Naczelnik wydziału inwestycyjno – technicznego Zbigniew Zarzeczny poinformował nas wtedy, że pozostałe urządzenia, które zagrażają bezpieczeństwu, zostaną rozebrane w najbliższym czasie: – Niestety, budżet na ten rok nie przewiduje nowych urządzeń w tym miejscu.

Mieszkańcy okolicznych domów widzą tę sprawę inaczej: – W naszej ocenie ten plac zabaw już od dawna jest przeznaczony do likwidacji, po to, aby lokalne władze mogły sprzedać działkę pod budowę „deweloperki”. Wszystkie działania na to wskazują – mówią rozgoryczeni rodzice i dodają: – Najpierw, przez długoletni brak najmniejszych nawet remontów, doprowadzono drewniane huśtawki do ruiny, a plac zabaw po prostu zamknięto. Latem tego roku usunięto najbardziej zniszczone urządzenia, ale reszta została naprawiona – plac zabaw był znów bezpieczny i w dobrym stanie technicznym, nasze dzieci korzystały z tego terenu.

Rozbiórka urządzeń.
Rozbiórka urządzeń.

Teraz, po zaledwie dwóch miesiącach od naprawy, wszystkie urządzenia są demontowane, jaki jest sens takich działań? Miasto tłumaczy, że nie ma pieniędzy? To dlaczego robi wielomilionowe inwestycje, lub nawet tańsze, ale niekoniecznie potrzebne? Wokół powstają nowe place zabaw, tymczasem kiedy próbujemy dowiedzieć się czegoś w naszej sprawie, wszyscy nabierają wody w usta…

Z placu zabaw korzystały również dzieci klientów pobliskiej pizzerii: – Często przyjeżdżamy z rodziną na pizzę, ten plac zabaw był dla rodziców bardzo wygodny – można było spokojnie się posilić, posiedzieć, pogadać i jednocześnie mieć na oku bawiące się na huśtawkach dzieci – wspomina pani Joanna, oborniczanka.

Czytaj na kolejnej stronie…

2 KOMENTARZY

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here