Zdenerwował się i wyżył na „łapaczu maskotek”

1140

Niektórzy nazywają te urządzenia „łapaczmi maskotek” inni „łapą szczęście”, jeszcze inni „maszyną do zarabiania pieniędzy”, a niektórzy po prostu „punktem straty kasy frajerów”. Mechanizm jest bardzo prosty: w przeszklonej komorze znajdują się różne maskotki, aby je zdobyć należy wrzucić monetę i za pomocą specjalnych łapaczy wyciągnąć. Niestety, taka sztuka udaje się bardzo rzadko, czasem raz na 10-30 prób.

Swoje poirytowania stratą pieniędzy nie mógł opanować pewien dorosły człowiek.

Mężczyzna przewracając maszynę rozbił wszystkie jego szyby powodując stary w wysokości 2 tys. zł. 32-letni sprawca usłyszał już zarzut uszkodzenia mienia, za co grozić mu może kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności – mówi Iwona Mazur, oficer prasowy KPP i dodaje, że funkcjonariusze wydziału kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy zostali poinformowani przez właściciela automatu z maskotkami, że jeden z klientów umyślnie uszkodził mu urządzenie.

Z ustaleń policjantów interweniujących na miejscu wynikało, że mężczyzna korzystając z automatu bardzo się zdenerwował przegraną i uderzył ręką w maszynę, którą następnie przewrócił rozbijając wszystkie szyby. Gdy maskotki rozsypały się na ziemię zabrał jedną z nich i uciekł.Tłumacząc policjantom swoje zachowanie mężczyzna przyznał się do uszkodzenia maszyny i wyjaśnił, że zdenerwował się, bo pomimo wrzucania bilonu do maszyny i 6 nieudanych prób nie udało mu się wygrać maskotki. Straty powstałe w zw. z uszkodzeniem maszyny właściciel oszacował na kwotę 2 tys.zł – mówi policjantka.

Funkcjonariuszka przypomina, że w świetle obowiązujących przepisów czyn polegający na uszkodzeniu lub zniszczeniu mienia zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności. I nie ważne, że chodziło tylko o zawiedzione nadzieje na … maskotkę – misia.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here