Chcemy utrzymać się w II lidze

217
Przemysław Bagiński, jeden z dwóch trenerów SPR Boru mówi, że zespół będzie chciał utrzymać się w II lidze.

Kogo zobaczymy na boisku?
O tym wszystkim rozmawiamy z Przemysławem Bagińskim.

Nowa: – Dziś na parkiecie możemy oglądać młodszych zawodników. Czy to rozgrzewka przed sezonem?

Przemysław Bagiński: – Zorganizowaliśmy dla naszych grup młodzieżowych przedligowe sparingi. Chcieliśmy, żeby każdy z zespołów zagrał choć po jednym meczu. To takie „przetarcie” dla młodych zawodników. Niektórzy w ogóle po raz pierwszy w życiu pojawiają się na boisku. Zwłaszcza dla najmłodszej grupy chłopaków takie mecze wywołują wiele emocji, mają wiele radości, że wyszli na boisko, że mogli zagrać, że złapali piłkę, czy zdobyli bramkę. To dla nich wielka frajda. Dla chłopców, którzy grają już na przykład od 3 lat wydarzeniem jest wyjście na boisko w roli wiodących zawodników, którzy przyjmują ciężar gry na własne barki. Młodsi zawodnicy mają przede wszystkim się rozwijać fizycznie i bawić, a to, czy oni będą sportowcami to ma mniejsze znaczenie.

Seniorzy już rozpoczęli rozgrywki. Jakie cele stawia Pan przed zespołem?

PB: – Jako seniorzy chcielibyśmy powtórzyć wynik z poprzedniego sezonu. Wiemy, że będzie to trudniejsze, bo zespół został troszeczkę przebudowany. Tu wchodzą w grę decyzje życiowe niektórych zawodników. Niektórzy odchodzą, mniej uczestniczą w treningach, inni są już po prostu za starzy, żeby grać.

Zależy nam na wynikach, bo to one ułatwiają nam funkcjonowanie czy to w sferze finansowej, bo łatwiej jest nam pozyskać środki, ale również w sferze popularyzacji piłki w Obornikach.

Bo jeżeli ten zespół będzie grał, kibice będą przychodzić to i rodzice będą chętniej przysyłać dzieci na zajęcia. Na pewno był z tym problem około 4 lata temu, kiedy reaktywowaliśmy zespół, zbieraliśmy dzieciaki, piłka ręczna niby funkcjonowała, ale ludzie nie mieli świadomości zespołu. Wielu mieszkańców to napływowi, którzy nie pamiętają, że kilka lat temu zespół walczył i dawał wiele radości. A my właśnie za sprawą młodzieży chcemy tę radość dawać. Doskonałym przykładem były przedligowe rozgrywki, które przyciągnęły wielu kibiców.

Czy będziemy mogli zobaczyć w tym sezonie trenerów grających na boisku? Zarówno Pan jaki i Artur pojawialiście się w poprzednim sezonie na parkiecie.

PB: – Artur na pewno będzie grał. Ja nie jestem gotowy do gry, mam kontuzję, zerwałem więzadło krzyżowe i szykuję się do rekonstrukcji. Odbyłem kilka treningów, ale widzę, że zabieg jest potrzebny. Chciałbym jeszcze wrócić na boisko i pobiegać, ale czy mi się uda to nie wiem. Chciałbym zagrać jeszcze z Kubą na boisku (Kuba to syn Przemysława Bagińskiego – przyp. red.). W obecnym sezonie do seniorów zaprosiliśmy 4 chłopaków w wieku 15, 16 lat, żeby w zasilili nasz zespół. Młodzież ma się stopniowo przystosować do treningów seniorskich i poznać dorosłą piłkę ręczną. Im szybciej zobaczą jak wygląda gra, tym szybciej się w nią wciągną, a nam zależy na tym, aby jak najwięcej zawodników z Obornik Śląskich grało w drużynie. Cięgle jeszcze pokutuje to, że kilka lat temu była przerwa w szkoleniu, to była nasza bolączka. Obecnie wielu chłopaków dojeżdża do nas z Wrocławia, część zżywa się z zespołem, ale trafiają się osoby, które przychodzą tylko na sezon a my chcielibyśmy, żeby to był zespół mocno opierający się na chłopakach z Obornik Śl.

Nasza praca z seniorami i młodzieżą powoli
przynosi efekty.

Coraz częściej pojawiają się rodzice, którzy chcą przyprowadzać dzieci w wieku 6-7 lat. Gdybyśmy tylko mieli czas i pieniądze, to z chęcią zorganizowalibyśmy grupę maluchów, która w formie zabawowej mogłaby regularnie ćwiczyć.

Jakich nowych zawodników zobaczymy w barwach SPR Bór?

PB: – Do zespołu dołączył Jakub Jarząbek bramkarz z zespołu LKPR Moto Jelcz Oława, który awansował do I lig. Doszedł do nas również kołowy – Michał Zarych z tej samej drużyny, dodatkowo dociągamy jeszcze 3-4 chłopaków. Oprócz nich zagrają zawodnicy, których mogliśmy oglądać już w zeszłym roku. Poza tym, do treningów powrócił Grzegorz Malawski, który wyłączony był z powodu kontuzji pleców. Myślę, że taki skład będzie mocny zarówno w ataku jak i w obronie. Kuba Jarząbek bardzo nam się przyda, bo z bramką czasem mieliśmy kłopoty. A to młody, ambitny i fajny chłopak, który będzie nie tylko uzupełnieniem i ale wzmocnieniem naszego zespołu.

Jak wyglądało przygotowanie do sezonu?

PB: – Treningi rozpoczęliśmy od 4 sierpnia, trenujemy 2-3 razy w tygodniu. Byliśmy na turnieju w Wieluniu, graliśmy sparingi w Kątach Wrocławskich, z zespołem w Legnicy. Mam nadzieję, że dobrze się przygotowaliśmy. Pierwsze 2-3 mecze to czas na wejście w tryb „funkcjonowania meczowego”.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here