Przeszedł 500 km w 2 tygodnie

1137
Przebieg blisko 500-kilometrowej trasy, którą pokonał Pan Łukasz.
Przebieg blisko 500-kilometrowej trasy, którą pokonał Pan Łukasz.

NOWa: Czy pogoda sprzyjała Panu podczas wędrówki? Jak radził sobie Pan z warunkami atmosferycznymi?

Mieliśmy niesamowite szczęście. Tak właściwie były tylko dwa dni, w których szliśmy w deszczu. A tak pogoda nam sprzyjała. No może poza ostatnimi trzema dniami kiedy były niesamowite upały a my akurat około 60 km przechodziliśmy po asfalcie, polu bez jakiejkolwiek osłony przed słońcem. Na szczęście ominęły nas udary czy inne nieprzyjemne sytuacje związane z przegrzaniem organizmu. Jak już wcześniej pisałem byliśmy przygotowani na takie sytuacje. Odpowiednie płaszcze przeciwdeszczowe, stuptuty i pokrowce na plecaki. A w słoneczne dni chusta na głowę, kremy z filtrem i oczywiście dużo wody.

NOWa: Czy pokonując takie dystanse słucha Pan muzyki? O czym myśli się podczas blisko 500-kilometrowej wędrówki?

Ponieważ szliśmy praktycznie cały czas zwartą grupą, nie było potrzeby słuchania muzyki, dużo rozmawialiśmy ze sobą, żartowaliśmy lub wzajemnie mobilizowali, ale miałem ze sobą mp3 na wszelki wypadek. O czym myślałem? Tyle tego było, że trudno spamiętać. O samej trasie; o tym żeby to wstrętne podejście już się skończyło; o rodzinie; o tym, że dojdę do końca trasy; o tym, że mam już dość codziennego jedzenia pasztetu; o zimnym piwie wieczorem. Moje przemyślenia były skrajnie różne.

Czytaj na kolejnej stronie…

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here