Letni sprawdzian gotowości piłkarskiej

227

W niedzielę, 26 lipca na boisku w Sędzicach rozegrany został turniej o Puchar Sołtysa Zawoni Marty Domagały.

Przybyły nań drużyny sklasyfikowane w ligach od C- klasy po A: Złotów, Węgrów, Głuchów Górny, Tomtex Wrocław, Dobroszyce i Zawonia.

Mecze rozegrane w dwóch grupach wyłoniły zwycięzców. W czwórce najlepszych znalazły się drużyny drugie: Głuchów z Tometex-em i pierwsze Dobroszyce z Zawonią.

W czasie turnieju mieliśmy okazję by spytać panią sołtys co myśli o turnieju. Usłyszeliśmy: – Sportowa rywalizacja jest też wspaniałą okazją do promocji miejscowości. Razem z Radą Sołecką Zawoni postanowiliśmy ufundować puchary i wyasygnować środki z funduszu soleckiego na zorganizowanie turnieju. 

Wraz z panią Martą  stanęliśmy w gronie kibiców, by obejrzeć mecz sąsiadów – Zawoni z Głuchowem. Spodziewaliśmy się walki o każdą piłkę, jak to w zwyczaju tych drużyn bywa. Tak było w pierwszych minutach spotkania. Ale po pierwszym golu gospodarzy i za dwie minuty drugim, goście wyraźnie spuścili z tonu i do końca meczu gra toczyła się do jednej bramki. Wynik brzmiał 6 do 1.

Mecze eliminacyjne wyłoniły czwórkę najlepszych:

Zawonia wygrała z Węgrowem 3:1,

Dobroszyce ze Złotowem 4:1,

Głuchów z Węgrowem 2:0,

Tomtex ze Złotowem 4:0,

Zawonia z Głuchowem 6:1,

a Dobroszyce z Tometexem 2:1.

Walkę o trzecie miejsce rozpoczęły drużyny, które już w spotkaniach ligowych grały ze sobą o punkty. W lidze Tomtex zajął drugą lokatę za Wisznią, zaś Głuchów uplasował się w środku tabeli. Ten mecz podobał się kibicom. Na boisku obserwowaliśmy dwie równorzędne drużyny. Z tym że jedna grała bardziej ekonomicznie (Tomtex) i jedyną, pewną okazję strzelecką jaką miała, wykorzystała w pełni.

Zaś drugi zespół (Głuchów), ciągle atakując nie mógł celnie trafić w światło bramki. W rezultacie po ładnej i szybkiej grze z boiska zeszła jako zwycięska drużyna z Wrocławia (1:0) sięgając po puchar za trzecie miejsce.

Wszyscy jednak czekali na mecz finałowy pomiędzy gospodarzem – zespołem Zawoni a Dobroszycami. Gra rozpoczęła się spokojnie. Obie drużyny bardziej zadbały o obronę własnej bramki,  niż o grę na boisku rywala. Szczególnie inaczej niż w poprzednich meczach zagrała Victoria, ustawiając jednego zawodnika w ataku. W połowie pierwszej części goście zaatakowali lewą stroną boiska. Atak ten został zatrzymany faulem. Dobrze wykonany rzut wolny został obroniony wybiciem. Ale było ono tak niefortunne, że piłka padła wprost pod nogi zawodnika z Dobroszyc. Ten celnie uderzył i mieliśmy prowadzenie gości 1 do 0.

W drugiej odsłonie zobaczyliśmy inną grę gospodarzy. Ataki sunęły raz po raz na bramkę gości. Ci odpowiadali podobnymi atakami. Obserwowaliśmy szybką i ciekawą grę.  Gdy kończył się czas ostatniej części meczu spodziewaliśmy się  przegranej gospodarzy. Ale w piłce nic nie jest pewne do ostatniego kopnięcia. Tak było tym razem.

Na dwie minuty przed końcem meczu Victoria zaatakowała  trójką zawodników. Po krótkich rozegraniach w polu karnym padł gol dla gospodarzy i mecz zakończył się remisem 1 do 1. W strzałach z jedenastu metrów lepsi byli gospodarze (5 do 4) i oni odebrali puchar Sołtysa Marty Domagały. Warto odnotować fakt obecności na turnieju pani wójt gminy Agnieszki Wersty i dużej grupy kibiców oglądających cały turniej.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here