Ślub w ogrodzie? Czemu nie!

1464
Jedna z par, w tym roku postanowiła wziąć ślub na plaży.
Jedna z par, w tym roku postanowiła wziąć ślub na plaży.

 

Mieszkańcy Obornik Śląskich zawsze mogli liczyć na życzliwość pracowników USC: – W tym roku jeszcze żadna para nie pytała o ślub plenerowy – powiedziała nam pani kierownik obornickiego USC Izabela Freus – Wydaje mi się, że może to być spowodowane dość wysoką opłatą; poza tym na terenie gminy nie mamy jakiegoś szczególnie atrakcyjnego, czy charakterystycznego miejsca, które nadawałoby się na ślub. 

– W ubiegłych latach młodzi najczęściej wybierali ogrody przy domach lub restauracje, gdzie później odbywało się wesele dodaje Izabela Freus. – Jesteśmy dla państwa i staramy się o tym nie zapominać. Wystarczyło napisać wniosek i uzasadnienie oraz zapewnić, że miejsce będzie odpowiednio przygotowane, w taki sposób, aby odpowiadało charakterowi uroczystości. Nie pobieraliśmy żadnych dodatkowych opłat. Wszystkie śluby plenerowe, w których uczestniczyłam, były przepiękne; miejsca ładnie przygotowane, a uroczystości przecudne.

Nowa ustawa weszła w życie z dniem 1 marca.

Zawarcie związku małżeńskiego „pod chmurką” nie jest już uzależnione jedynie

od dobrej woli urzędników, co nie znaczy,

że młoda para może dowolnie puszczać wodze fantazji. 

Urzędnicy mają prawo odmówić, jeśli miejsce nie spełnia wymogów przewidzianych przepisami.

Jak mówi Izabela Freus, ślub w kajaku na Odrze czy w jadącym pociągu, raczej nie wchodzi w grę. – Jest ważne, żeby zapewnić bezpieczeństwo osobom biorącym udział w uroczystości; ślub na rzece mógłby nie spełnić tych warunków. Co do uroczystości w jadącym pociągu, trudno byłoby określić miejsce, w którym związek został zawarty, a tego wymagają przepisy. Nie słyszałam jednak o tak ekstrawaganckich pomysłach, młodzi, proponując miejsce uroczystości, naprawdę wybierają je z wyczuciem.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here