Polonia „na 102”. Piast skromnie, ale zwyciężył.

680

Żmigrodzianie tym razem gościli Bystrzycę Kąty Wrocławskie, która przed sobotnim meczem miała jeszcze szanse na utrzymanie się w tej klasie rozgrywkowej na kolejny rok. Aby przedłużyć swoje nadzieje goście musieli to spotkanie wygrać, a gospodarze, już niezagrożeni, mogli ze spokojem realizować założenia trenera Grzegorza Podstawka.

Od mocnego uderzenia rozpoczęli gospodarze. W 6 minucie gry, piłka po strzale głową Patryka Gołębiewskiego trafiła w poprzeczkę bramki Bystrzycy. Z biegiem czasu okazje strzeleckie mieli również Grzegorz Skrzypczak i Szymon Sołtyński. W 24 minucie Maciej Brumirski strzelił gola, ale arbiter prowadzący zawody dopatrzył się pozycji spalonej. Dwie minuty później żmigrodzianie wyszli na prowadzenie. Obrońca ekipy z Kątów zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym i arbiter bez wahania wskazał na rzut karny, który na gola zamienił Adrian Bergier.

Popularny „Adi” tym samym zaliczył 22 trafienie w bieżącym sezonie. Jeszcze przed przerwą meczu rezultat mogli podwyższyć: Sebastian Zagorski i Grzegorz Mazurek, ale za każdym razem piłka nie mogła znaleźć drogi do bramki rywali. W 50 minucie efektownym rajdem prawą strona boiska popisał się Maciej Brumirski, którego nieprzepisowo we własnym polu karnym zatrzymał rywal i sędzia ponownie wskazał na „jedenastkę”.

Niestety tym razem Adrian Bergier przegrał konfrontację z ukraińskim golkiperem Bystrzycy. W końcowych fragmentach spotkania dwukrotnie znakomitych okazji strzeleckich nie wykorzystał Krystian Jajko i ostatecznie Piast wygrał tylko 1:0. Było to 12 zwycięstwo załogi trenera Grzegorza Podstawka w tym sezonie.

Również w sobotę wyjazdowy bój stoczyła Polonia Trzebnica. Zespół trenera Sławomira Kołodzieja źle rozpoczął ten pojedynek, gdyż już po upływie 13 minut przegrywał 0:2.

Zaraz po zmianie stron trzebniczanie zdobyli bramkę kontaktową za sprawą Jakuba Dmucha. W takiej sytuacji biało-niebiescy poszli za ciosem i dążyli do wyrównania. Najbliżej zdobyczy bramkowej był Maciej Ciosek, ale piłkę po jego strzale wybronił bramkarz gospodarzy. W 77 minucie Piast Karnin powiększył swój dorobek bramkowy i było 3:1. Niezwykle emocjonująca była końcówka tego pojedynku. W 86 minucie Kacper Belica wykorzystał rzut karny i Polonia ruszyła do zdecydowanych ataków, w których udział wziął nawet… bramkarz Karol Buchla.

W ostatniej akcji trzebniczanie nie zdążyli ustawić bloku defensywnego i gospodarze ustalili wynik meczu. Ostatecznie trzebnicka ekipa doznała 26 porażki w bieżącym sezonie i jako pierwsza przekroczyła granicę 100 straconych goli. Aktualnie ma ich 102.

W najbliższą środę (3 czerwca, godz.17) Polonia uda się do Sławy na konfrontację z Dębem, a w sobotnim (6 czerwca, godz.16) ostatnim meczu sezonu 2014/2015 podejmie liderującą Formację Port 2000 Mostki.

Z kolei Piast Żmigród w środę uda się do Oławy, a w sobotę będzie gościł wrocławską Ślęzę.

 

Piast Żmigród – Bystrzyca Kąty Wrocławskie 1:0 (1:0)

Bramka: Adrian Bergier (26 – rzut karny).

Piast: Krzysztof Dziwer – Maciej Brumirski, Patryk Gołębiewski, Filip Kendzia, Grzegorz Skrzypczak, Kamil Pilarski, Krzysztof Michalski (71` Ernest Balicki), Sebastian Zagórski (70` Mateusz Olikiewicz), Szymon Sołtyński, Adrian Bergier (80 Piotr Mrowiec), Grzegorz Mazurek (57 Krystian Jajko).

Bystrzyca: Oleksij Kazakow – Krystian Babiński, Bartłomiej Ożga, Aleksandr Garbar, Piotr Reczka, Sebastian Kościuk, Aleksander Majerz, Mateusz Jaskólski, Dawid Pałys, Przemysław Dudzic, Piotr Rybak.

 

Piast Gorzów-Karnin – Polonia Trzebnica 4:2 (2:0)

Bramki: Zdrojewski (2), Startek (13), Sędziak (78, 90) – Dmuch (48), Belica (86` k.)

Piast: Fabiański – Wawrzyniak, Buda (84 Płucienniczak), Brzytwa (84 Cybulski), Łuś – Gardzielewicz, Pakuła, Kożuchowski, Startek, Sędziak – Zdrojewski

Polonia: Karol Buchla – Marcin Waliszczak, Maciej Waliszczak (46 Kowalski), Jakub Suder, Maciej Ciosek, Przemysław Marduła (31 Artur Wawrzykowski), Sławomir Kołodziej, Rafał Bucki, Szymon Delczyk, Kacper Belica, Jakub Dmuch

 

Wyniki rozegranych meczów 32 kolejki oraz tabela: dostępne w papierowym wydaniu lub e-gazecie

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here