PORADY WETERYNARZA Moja ciąża – moje zoo

51
Lek. wet. Karolina Mrozek Gabinet Weterynaryjny "Czarny Kot".

 

Przede wszystkim należy mieć na uwadze, że parazytofauna naszych milusińskich może być szalenie bogata. A inaczej rzecz ujmując – glisty, tasiemce i kokcydia są powszechne zarówno u kotów, psów, fretek, świnek i królików, ale także u naszych węży, jaszczurek czy innych domowników.

Tak więc nie tylko systematyczne odrobaczanie, ale również okresowe badanie kału nie będzie przejawem nadgorliwości. Myślę, że warto osobno wspomnieć o szopach praczach. W Polsce jest coraz więcej entuzjastów tego rezolutnego ssaka i trzeba mieć na uwadze, że wymaga on takich samych przeglądów lekarskich jak inne czworonogi, zwłaszcza, że większość szopów jest nosicielem glisty– Baylisascaris procyonis, której inwazja może być bardzo niebezpieczna nie tylko dla kobiet w ciąży.

A co z naszymi wszędobylskimi szczurkami? Czasy dżumy dawno odeszły w niepamięć, a leptospiroza jest głównie chorobą wolno żyjących gryzoni – tu jednak należy pamiętać, że szczury przechodzą ją prawie bezobjawowo, a u ludzi może wywołać między innymi poronienie.

Więcej na następnej stronie…

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here