Powiatowe gierki. Wojewoda wydał decyzję, ale to nie koniec.

543

Powiatowy pat i właściwie swoista dwuwładza trwa już kilka tygodni.

Przypomnijmy, że podczas burzliwych obrad radnych

w dniu 8 kwietnia okazało się, że rządząca koalicja straciła większość.

Aby nie dopuścić do wprowadzenia zmian w porządku obrad, chodziło między innymi o odwołanie przewodniczącego rady Mariusza Szkaradzińskiego, sam zainteresowany nagle oznajmił, że sesja ma tryb „nadzwyczajny”, choć jak zauważyli radni, w przesłanych dokumentach nie ma o tym słowa.

Co więcej, informację o zwołaniu sesji, radni otrzymali kilka dni wcześniej niż rzekomo złożony wniosek zarządu o jej zwołanie.

Przepychanki słowne podczas sesji trwały dobre kilka godzin. Dodajmy też, że w pewnym momencie Szkaradziński zarządził przerwę i wyszedł wraz z całym prezydium i grupą radnych.

Jednak pozostała na sali większość rady, postanowiła kontynuować obrady i dokończyła sesję, odwołując jednocześnie Szkaradziskiego z funkcji przewodniczącego rady i powołując na jego miejsce Małgorzatę Matusiak.

Zobacz fotorelację z VIII sesji

 

Później było już tylko gorzej. Sesje zwoływali zarówno Małgorzata Matusiak, jak i odwołany Mariusz Szkaradziński.

Co więcej nowa przewodnicząca nie mogła przejąć biura rady. Natomiast Szkaradziński nadal posługiwał się pieczątką przewodniczącego.

I pewnie dlatego grupa radnych zwróciła się do wojewody, by ten odpowiedział na pytania:

Czy zwołana sesja miała charakter sesji zwyczajnej? oraz czy kontynuowanie sesji i podjęte uchwały posiadają moc obowiązującą?

Wojewoda, po zapoznaniu się z dokumentami, pismem z dnia 12 maja stwierdził, że radni mieli prawo kontynuować obrady, a uchwały mają moc prawną.

Pełny artykuł w aktualnym wydaniu
NOWej gazety trzebnickiej lub e-gazecie, którą możesz zakupić TUTAJ.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here