Trzebniczanin pobiegł w „Wings for life”

91
Pawłowi Wolskiemu nie udało się zrealizować sportowego planu, ale i tak dobiegł do 19 kilometra.

Po zorganizowaniu w listopadzie 2014 r. trzebnickiej edycji biegu nadziei Tery Fox Run, na rzecz Szymona Bisagi, młodego baseballisty z KSB Wrocław, który w wyniku wypadku doznał takiego urazu, uznałem, że jest to naturalna kontynuacja pomocy i ukazania problemu osób ze złamanym kręgosłupem.

O godzinie 10 wraz z rodziną zameldowałem się na poznańskiej Malcie, wśród ponad 3 tys. uczestników. Przywitała nas piękna, słoneczna pogoda. Do biegu zagrzewała biegaczy swoją piosenką, kandydatką na Eurowizję ” Obudź się i żyj”- Monika Kuszyńska.

Niestety, nie udało mi się zrealizować sportowego planu. Miało być 21 tys.195 m , a wyszło 18 tys. 600 m. Liczyło się wsparcie tych, którzy liczą na przełom w badaniach nad przerwanym rdzeniem kręgowym. Dobiegłem do 19 km aby przybić sobie obiecaną piątkę z Adamem Małyszem (dlaczego 19? Bo w tym miejscu zakończył swój bieg w 2014 roku. W tym roku antybiotyk nie pozwolił mu na udział w biegu). Pierwszy raz na mecie czułem dumę, gdy wróciłem na metę. Widząc innych z medalami na szyi wiedziałem, że byli gorsi ode mnie.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here