Czy należy (i czy warto) wzywać na miejsce zdarzenia Policję? Część II.

109

1. Dlaczego powinienem wezwać Policję w sytuacji, gdy podróżowali ze mną pasażerowie?

Otóż, pasażerowie mogli odnieść obrażenia, nawet jeżeli tuż po zdarzeniu nie zdają sobie sprawy; pisaliśmy o tym w jednym z poprzednich artykułów wskazując, że pewne urazy (na przykład kręgosłupa) mogą ujawnić się dopiero po kilku dniach. Funkcjonariusze sporządzając notatkę umieszczą w niej dane osób biorących udział w kolizji, co będzie stanowiło potwierdzenie dla ubezpieczyciela sprawcy, że osoby te w momencie wypadku przebywały w pojeździe. Niestety, coraz częściej dochodzi do wyłudzeń nienależnych świadczeń od ubezpieczycieli i firmy ubezpieczeniowe z zawodową podejrzliwością analizują zgłoszenia roszczeń od pasażerów, nieposiadających potwierdzenia uczestnictwa w kolizji w postaci notatki policyjnej.

2. Dlaczego powinienem wezwać Policję w sytuacji, gdy uszkodzeniom (nawet znacznym) uległ samochód, a mi się nic nie stało?

Otóż, nowoczesne samochody są projektowane w taki sposób, aby w przypadku zderzenia przyjąć na siebie jak najwięcej energii – tym samym energia ta nie jest absorbowana przez osoby podróżujące pojazdem. To powoduje, że często dochodzi do nieodwracalnego uszkodzenia samochodu, zwłaszcza, gdy uszkodzony został „przód” zawierający najwięcej kosztownych podzespołów, takich jak silnik z osprzętem, komponenty układu klimatyzacji, reflektory etc. Zdarzały się sytuacje, gdy ubezpieczyciele argumentowali, że niemożliwe jest powstanie znacznych uszkodzeń pojazdu, bez powstania obrażeń kierowcy i/lub pasażerów, aczkolwiek takie postępowanie nie jest normą. Wezwanie Policji pozwoli na szybkie rozwiązanie problemu szkody przez ubezpieczyciela, bez konieczności dochodzenia swoich praw na drodze sądowej.

Więcej na następnej stronie…

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here