Mąż groził, że mnie zabije i poćwiartuje

1118
Pani Ania nie chce pokazać twarzy; z jednej strony obawia się reakcji swojego męża, a z drugiej nie może pozostać bierna.

Do naszej redakcji weszła młoda kobieta, cała zapłakana, miała kołnierz ortopedyczny na szyi. Na pierwszy rzut oka sprawiała wrażenie, jakby była ofiarą wypadku. Była roztrzęsiona. – Pomóżcie mi, bo już nie wiem dokąd mam iść. Boją się, że on naprawdę którymś razem mnie zabije – powiedziała dramatycznie.

Dramat trwa od 2-3 lat

Pani Anna powoli zaczęła opowiadać swoją historię. – Wszystko zaczęło się, kiedy zaszłam w ciążę z czwartym dzieckiem. Mąż zaczął znęcać się nade mną i nad dziećmi.

Jak mówi, jej życie stawało się nie do zniesienia. Mąż ją poniżał, bił, wyzywał; również dzieci nie mogły czuć się bezpiecznie, bo groził, że odda je do domu dziecka. Sprawa trafiła do prokuratury we wrześniu 2014 roku, a w grudniu zeszłego roku odbyła się pierwsza rozprawa w sądzie.

Pobił, bo zdenerwował się rozprawą

 

Imię poszkodowanej kobiety zostało w artykule zmienione.

Cały artykuł dostępny w papierowym wydaniu gazety lub e-gazecie, którą kupisz tutaj. 

2 KOMENTARZY

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here