Tomek Kowalski w „Must be the music”

1206
Scena to życie.

Na początku czerwca ubiegłego roku Tomek Kowalski uległ ciężkiemu wypadkowi. Nikt nie był pewny, czy kiedykolwiek będzie mógł stanąć na scenie. Tym bardziej cieszy fakt, że w niecały rok później nasz idol daje koncerty. Jako gwiazda „Must be the music” zaśpiewał przejmujący utwór Ryszarda Riedla „List do M.”

Rozmowa przed występem- Paulina Sykut - Jeżyna i Tomasz Kowalski.
Rozmowa przed występem- Paulina Sykut – Jeżyna i Tomasz Kowalski.

Prowadząca program Paulina Sykut – Jeżyna przywitała się z nim słowami: -Tomek, bardzo się cieszymy, że jesteś tutaj z nami w dobrej formie.

-W dobrej formie, dobre sobie – odpowiedział Tomek. -Mogłoby być lepiej, ale strasznie się cieszę, że tutaj jestem. Tutaj zaczynała się moja przygoda muzyczna i znowu tu jestem. I dziękuję bardzo, że „Must be the music” o mnie nie zapomniało. To naprawdę cieszy i pomaga w tej mojej walce – mówił muzyk.

Tomek Kowalski znowu śpiewa.

W tej trudniej walce jesteśmy z nim i wierzymy, że to on będzie zwycięzcą, bo Kowalscy się nie poddają. To, że możemy znów słuchać i oglądać Tomka jest możliwe dzięki jego silnej woli. Wokalista może chodzić dzięki specjalnemu egzoszkieletowi, ale współczesna medycyna i technika niewiele by dały, gdyby nie jego wiara w siebie.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here