Kraksa w Trzebnicy

235
Kierowca renaulta, miał zawroty głowy. Przechodnie pomogli mu położyć się na trawniku i czuwali do przyjazdu ambulansu.

Sobotni dzień 25 kwietnia zapowiadał się doskonale. Słońce, a więc i warunki drogowe były bardzo dobre. W Trzebnicy odbywał się właśnie kolarski wyścig „Żądło Szerszenia”. Rowerzyści w asyście motocyklistów, byli „wyprowadzani” na właściwą trasę wyścigu, jednak ruch w mieście, zresztą jak w każdą sobotą był spory.

Około południa jadąca vw touranem, ulicą Roosevelta, kobieta z malutkim dzieckiem chciała przejechać skrzyżowanie i pojechać dalej w ul. Konopnickiej. Niestety nie zauważyła jadącego prawidłowo ul. Prusicką pojazdu marki renault. Kobieta uderzyła prosto w drzwi kierowcy. Uderzenie było tak silne, że samochód został obrócony i tyłem zahaczył w stojącego na ul. Konopnickiej forda c-max, którego kierowca czekał na włączenie się do ruchu.

Sprawczyni wypadku była przerażona i prawdopodobnie doznała szoku powypadkowego. Zapewne spowodowane było to tym, że na tylnym siedzenie w foteliku wiozła małe dziecko. Początkowo myślała, że w wypadku kogoś zabiła, gdy jednak przechodnie próbowali ją uspokoić mówiąc, że na szczęście nic wielkiego się nie stało, powoli zaczęła dochodzić do siebie, tuląc niemowlę. Po chwili na miejscu pojawił się ambulans. Ratownicy medyczni szybko zajęli się dzieckiem i kobietą, na szczęście po krótkich oględzinach okazało się, że nic im nie jest. Warto podkreślić, że dziecko uchronił od obrażeń fotelik i zapięte pasy.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here