Piast zbombardował Polonię

195
Sebastian Zagórski z Piasta Żmigród (biały strój) strzelił najpiękniejszego gola w derbowym pojedynku.

Środa, środek tygodnia, dzień pracujący, a długo oczekiwane przez lokalnych kibiców piłkarskich derby powiatu trzebnickiego zostały zaplanowane na godzinę…15. Przeoczenie? Nie, skandal! Oczywiście o cały terminarz rozgrywek dba Lubuski Związek Piłki Nożnej i pierwotne ustalenie terminu tego meczu już budzi pewne zdziwienie. Tyle tylko, że zgodnie  z regulaminem rozgrywek, to gospodarz meczu ma ostateczny wpływ na datę rozpoczęcia zawodów. Co ciekawe włodarze trzebnickiego klubu nie chcieli wprowadzić zmian, które z pewnością przyciągnęłyby na stadion  większą ilość kibiców. – Gospodarz meczu ma prawo bez żadnych konsekwencji wprowadzić zmiany w terminarz rozgrywek dwa tygodnie przed rozegraniem meczu. Kontaktowałem się z Polonią i naciskałem, aby zmienić godzinę rozpoczęcia meczu z 15 na 17. Logiczne chyba jest, że większość kibiców pracuje do godz. 16, czy 17. Niestety, nie udało mi się przekonać włodarzy trzebnickiego klubu do podjęcia takich działań, gdyż jak twierdzili, jedyna osoba, która obsługuje system elektroniczny rozgrywek akurat była na zwolnieniu lekarskim. Proszę mi wierzyć, że aby ten temat załatwić, wystarczyło się zalogować we wspomniany system i „kliknąć” na zmianę godziny rozpoczęcia meczu. Zajęłoby to może 5 minut, ale cóż, komuś na tym nie zależało. Dziwi tylko fakt, że Polonia narzeka na braki finansowe, a nie potrafiła wykorzystać takiej okazji zarobkowej. Jestem pewny, że gdyby mecz odbył się o godz. 17, trybuny trzebnickiego stadionu zostałyby zapełnione do ostatniego miejsca. Korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim pracodawcom naszych zawodników, za to że otrzymali przepustki z obowiązków zawodowych, aby móc reprezentować nasz klub – mówił po meczu rozgoryczony prezes Piasta Żmigród Rafał Zagórski. Gospodarze derbowego pojedynku zasłużyli jednak na wielkie słowa uznania pod jednym względem. Murawa trzebnickiego stadionu prezentuje się znakomicie i dzisiaj śmiało może walczyć o miano „najlepszej płyty” w III lidze dolnośląsko-lubuskiej, a zdaniem wielu zainteresowanych obserwatorów takiej nawierzchni nie powstydziłoby się kilka klubów z ekstraklasy. – Cieszą nas pozytywne opinie na temat naszej murawy, ale proszę mi wierzyć, że wymaga ona systematycznej, codziennej pielęgnacji. To oczywiście wiąże się z poważnymi wydatkami finansowymi. Jednak Trzebnica jest dzisiaj miejscem, gdzie często przyjeżdżają kluby ekstraklasowe, które muszą mieć dobre warunki do trenowania. Możemy powiedzieć, że nasze miasto jest dzisiaj idealną bazą pobytową dla takich drużyn pod każdym względem – powiedział prezes Polonii Trzebnica Ryszard Bucki.

Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]

A jak wyglądał obraz gry? Podopieczni trenera Grzegorza Podstawka od pierwszej do ostatniej minuty spotkania byli bardziej reprezentatywni  na trzebnickim „dywanie”. W sumie w całym spotkaniu padło aż 10 goli, co jest niezwykłą rzadkością w konfrontacji dwóch lokalnych zespołów. Jeśli dodamy do tego, że żmigrodzianie zwyciężyli 8:2, to można mówić już o prawdziwym pogromie. Piłkarze Piasta konsekwentnie realizowali swoje założenia taktyczne, a dowodem na to były długo budowane, składne akcje zespołowe. Załoga trenera Sławomira Kołodzieja, pomimo bezradności i kolejnych traconych bramek, konsekwentnie starała się budować akcję od własnej bramki, co jednak bardzo często kończyło się… szybką utratą piłki. Ostatecznie derby powiatu trzebnickiego zakończyły się zasłużoną radością Piasta Żmigród, a Polonia Trzebnica może mówić o stratach nie tylko moralnych, ale również  materialnych… [/hidepost]

2 KOMENTARZY

  1. Po derbach śmiało można stwierdzić ze była to bardzo dobra decyzja zarządu Polonii Trzebnica. Dla tak skandalicznie zachowujących się kibiców Piasta nie warto było przekładać meczu.Kto był na derbach słyszał i widział to żenujące ich zachowanie i nie był to tylko pojedynczy przypadek.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here