Gruby kot-gruba sprawa

642

Czasami zastanawiam się, czy bezmiar uczuć jaki mamy dla naszego kanapowca zawsze musi być mierzony w kilogramach? Czy jedynym dowodem miłości do szacownego Mruczysława musi być miska pełna frykasów?

Otyłość jest powszechnym zjawiskiem nie tylko u ludzi, ale coraz częściej również u naszych podopiecznych. Troskliwy opiekun wielokrotnie nie zauważa problemu lub bagatelizuje go, a grubaskowi dogadza coraz to nowymi smakołykami – „bo przecież on tak patrzy”.

Wielu właścicieli nie zdaje sobie sprawy jak poważne są konsekwencje powiększającego się obwodu brzucha. Pomijam kwestię dyskomfortu jaki odczuwa kot, który próbuje odbić się od podłogi w zwinnym skoku na parapet, bo ta akrobacja wychodzi mu zawsze. Dużo większym problemem są postępujące zmiany w organizmie prowadzące do wielu chorób, a w efekcie do szybszego starzenia się.

Oczywiście istnieją tzw. czynniki predysponujące jak rasa, wiek, płeć, kastracja/sterylizacja czy pobierane leki. Jednak nie zwalnia nas to z odpowiedzialności za naszego zwierzaka, a co za tym idzie zapewnienia mu optymalnego rodzaju diety.

Więcej na następnej stronie…

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here