PKP żąda zwrotu działki od Gminy Trzebnica

952
Obecnie na działce przekazanej przez PKP S.A . znajdują się dwa sieciowe markety, a zgodnie z zawartą umową miał być parking.

rzypomnijmy, że chodzi o działkę o powierzchni 0,4 ha, położoną przy ul. Milickiej. Jest ona pozostałością po stacji kolejki wąskotorowej Trzebnica Gaj i była własnością PKP S.A. Kiedy kolejarze sprzedawali grunt, jego wartość była zdecydowanie wyższa, jednak władze PKP S.A. zdecydowały się sprzedać działkę na tak zwany „cel publiczny” – przypomnijmy, że w tym miejscu miał powstać parking – stąd też tak niska cena.

Mimo podpisanej umowy, w której samorząd zobowiązał się wykorzystać działkę na cele publiczne, odsprzedał ją pod budowę marketu (później tuż obok powstał elektromarket sieciowy). Cena wywoławcza gruntu wyniosła 1,6 mln zł, tak więc PKP S.A. straciło na transakcji przynajmniej 1,4 mln zł. Gdyby kolejarze sami sprzedali nieruchomość prywatnemu inwestorowi, pieniądze trafiłyby do spółki PKP S.A., a nie do gminy. Dlatego też PKP S.A. zdecydowały się walczyć o utracone pieniądze.

Jak informował nas jeszcze w ubiegłym roku Bartłomiej Sarna, rzecznik prasowy PKP S.A.we Wrocławiu, po przeprowadzeniu analizy prawnej, przewoźnik  zdecydował o złożeniu do Sądu Rejonowego w Trzebnicy wniosku o wezwanie Gminy Trzebnica do próby ugodowej. We wniosku PKP S.A. domaga się wypłaty odszkodowania na rzecz PKP S.A.:

– Naszym zdaniem Gmina Trzebnica działała niezgodnie z prawem. Chodzi o zmianę przeznaczenia nieruchomości, nabytej od PKP  w trybie bezprzetargowym. Miała ona zostać zagospodarowana na cel publiczny, konkretnie na budowę parkingu. Gmina sprzedała jednak teren prywatnemu inwestorowi na cel komercyjny. Ponadto uzyskała cenę o wiele wyższą niż ta, po której nabyła nieruchomość od PKP S.A.

5 KOMENTARZY

  1. I kolejny raz dziwne zachowania burmistrza Długozimy odbiją się negatywnie na budżecie gminy – na naszych pieniądzach. Wstyd mi za niego w tym momencie.

  2. Dobre. Sprzedaje swoje auto Mirkowi Handlarzowi za 1000 zeta, on sprzedaje za 2500 zeta i mam pretensje do Mirka Handlarza, ze na tym zarobił, i podaje go za to do sądu, bo on ma 1500 zeta w kieszeni, a ja osioł na tym straciłem. Ot logika Nowej Gazety Trzebnickiej.

  3. PKP mądre po szkodzie.
    Wiele lat ten teren przypominał, śmieciowisko!
    Teraz zagospodarowany, kole w oczy
    Proszę zobaczyć jak wygląda Dworzec Świebocki we Wrocławiu.
    To wstyd i hańba że PKP jest właścicielem tego terenu. Centrum miasta przypomina pobojowisko.
    Ciekawe komu ten teren służy?
    Prezesom do nabijania kasy z drobnych handlowców.
    Przypominam że ludzi wywłaszczano siłą z tej ziemi dla dobra Wszystkich.

  4. Hej Gazeto. Ciągle marudzicie o zadłużeniu gminy, a kiedy gmina zarabia na sprzedaży ziemi półtorej bańki, to wstyd i hańba. O co kaman?

    Jestem podobnego zdania co mister DonKichot, często gęsto działki, a właściwie ochłapy po takich kolosach pozostają w zapomnieniu (jesteście w Trzebnicy od ponad 20 lat i sami doskonale wiecie co na tej działce przez te 20 lat było – syf) i dopiero gdy ktoś zrobi na nich biznes to pradawni widząc dolary w oczach budzą się z letargu i ruszają z armią prawników na tego kto zrobił biznes. Wystarczyło się trochę wysilić.

    Inna rzecz. Szukacie dziury w całym i zamiast wspierać się nawzajem z Gminą to ganiacie się wkoło komina jak ten Tom i Jerry już od wielu lat. Ale to chyba typowa domena Polaka.

    • Ja bym jeszcze chciał się dowiedzieć, ile Gmina Trzebnica dopłaca dla PKP.
      PKP zawsze otrzymywało wsparcie od gmin, plus do tego dotacje z budżetu państwa.
      Oby więcej było takich ludzi z takim myśleniem jak „Obserwator”
      Pozdrawiam.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here