Kosmetyki a testy na zwierzętach

800

Zakaz w praktyce oznacza, że na terenie Unii Europejskiej nie mogą być sprzedawane produkty albo ich składniki, które były testowane na zwierzętach. Dotyczy on jednak produktów nowych, a nie tych, które były badane wcześniej. Zakaz dotyczy tylko kosmetyków, nie obejmuje lekarstw ani chemii gospodarczej. Jednocześnie to samo rozporządzenie kosmetyczne, które testów zakazuje wymaga, aby ocena bezpieczeństwa każdego kosmetyku wykonana była w oparciu o dane uzyskane w badaniach na zwierzętach. Warto też wiedzieć, że właściwie praktycznie nie istnieją substancje, które nigdy w historii nie były badane na zwierzętach. Dane dotyczące tych badań są dostępne w literaturze naukowej, a producenci substancji i kosmetyków mają prawo korzystać z tych publikacji. Produkowany kosmetyk nie jest obecnie testowany na zwierzętach, ale substancje wchodzące w jego skład prawie na pewno poddawane były takim badaniom i obecnie korzysta się z wyników tych prób.

Testy, według opinii producentów kosmetyków są dla zwierząt nieszkodliwe i nie sprawiają im bólu. Oto one:

-test na tolerancję błony śluzowej: badany preparat wciera się do oka królika. Króliki nie wydzielają płynu łzowego, obca substancja pozostaje więc w ich oku w skondensowanej formie przez około 24 godziny. Skutkiem tego testu może być silne zapalenie spojówek lub całkowite zniszczenie oka;

-test na podrażnienie skóry: ostrzyżone, częściowo okaleczone partie skóry królika poddaje się działaniu testowanej substancji. Mogą przy tym wystąpić podrażnienia skóry, zapalenia lub egzemy;

– test na toksyczność- jego opis jest zbyt drastyczny, aby go tu przytaczać. Skutkiem tego testu jest śmierć zmaltretowanego zwierzęcia.

Testowane zwierzęta trzymane są w klatkach i „zabezpieczane” specjalnymi opatrunkami lub obrożami uniemożliwiającymi lizanie i drapanie ran.

Jak wybierać kosmetyki w sklepach, jeżeli nie chcemy uczestniczyć w dręczeniu zwierząt?

Jeżeli na opakowaniu jest królik przekreślony lub królik w trójkącie oznacza to, że kosmetyk nie był testowany na zwierzętach w żadnej fazie produkcji. Natomiast Leaping Bunny, czyli skaczący króliczek jest międzynarodowym symbolem, który reprezentuje najsurowsze standardy wykorzystywania zwierząt do testów. Firma, która wykorzystuje to logo musi poddać się niezależnemu audytowi, który potwierdzi fakt, że zwierzęta faktycznie nie były poddawane próbom w czasie badania produktu, jak i substancji wchodzących w jego skład. Szukajmy więc kosmetyków z takimi oznaczeniami. Ponieważ jednak żadne z dostępnych obecnie kosmetyków nie mogą być testowane na zwierzętach, więc firmy nie mają obowiązku umieszczania logo na produkcie.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here