Nie lekceważmy własnego zdrowia!

118

Wypadek drogowy czy kolizja skutkują nie tylko uszkodzeniami pojazdów, ale również mogą powodować negatywne skutki dla osób bezpośrednio biorących udział w zdarzeniu. Nawet w wyniku pozornie niegroźnego zdarzenia może dojść do skręcenia szyjnego odcinka kręgosłupa, stłuczenia odcinka lędźwiowego, czy też wstrząśnienia mózgu. Oczywiście, co roku w Polsce dochodzi do dziesiątek tysięcy zdarzeń, w których poszkodowane osoby doznają poważniejszego uszczerbku na zdrowiu; oprócz tego, kilka tysięcy osób corocznie ginie w wypadkach, na szczęście z roku na rok coraz mniej, jednak takimi przypadkami zajmiemy się w kolejnych publikacjach.

Jeżeli tuż po wypadku, jeszcze na miejscu zdarzenia, odczuwamy dolegliwości w postaci bólu pleców, szyi, głowy, rąk czy nóg, których nie odczuwaliśmy tuż przed zdarzeniem, to powinniśmy wezwać na miejsce zdarzenia karetkę, której załoga udzieli nam pomocy na miejscu i – jeżeli będzie to uzasadnione – odwiezie nas do szpitala, gdzie przejdziemy podstawową diagnostykę. Na podstawie wyników badań lekarze podejmą decyzję odnośnie dalszego leczenia. W przypadku lżejszych obrażeń poszkodowani są odsyłani „do rejonu”, natomiast w poważniejszych przypadkach konieczne może być leczenie szpitalne. A co w sytuacji, gdy dolegliwości zaczniemy odczuwać kilka dni po wypadku, co wcale nie jest takie rzadkie? W takiej sytuacji jak najszybciej powinniśmy zgłosić się na SOR lub do lekarza pierwszego kontaktu, opisać objawy i zaakcentować, że braliśmy udział w wypadku komunikacyjnym. Dzięki temu lekarze odpowiednio ukierunkują diagnostykę, a wpis do dokumentacji o udziale w wypadku ułatwi dochodzenie należnych nam świadczeń od ubezpieczyciela.

Więcej na następnej stronie…

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here