Zwycięstwo godne gry gospodarzy

118

Pierwsze dziesięć minut charakteryzowały się grą wysokich przerzutów i pilnowania „każdy swego”. Stąd już po pierwszych rozegraniach obserwowaliśmy ostre starcia, w których musiał interweniować sędzia. Takie zachowania zawodników wymuszała gra górną piłką. Szczególnie tę formę rozegrań stosowali gospodarze, mając na uwadze grę szybkiego atakującego, Sebastiana Saweczko. Jedno z takich podań zostało przez niego skutecznie wykorzystane w 10 minucie meczu. Piłka posłana daleką wrzutką  spada na połowę gości. Sebastian przejmuje ją. Obrońcy atakują obierając mu na moment piłkę. W walce o piłkę odbiera ją obrońcom i doprowadza na odległość 10 metrów od bramki. Oddaje celny strzał i mamy prowadzenie gospodarzy 1:0. Po rozegraniu piłki na środku boiska goście (Mateusz Wójcikowski) podprowadzają ją lewą flanką na wysokość pola karnego gospodarzy. Centrę przejmuje nadbiegający zawodnik Głuchowa i uderza. Piłka mija minimalnie lewy słupek. Było to jedno z ładniejszych rozegrań gości w tej części meczu.

Przez następnych 12 minut nic ciekawego nie działo się na boisku. Po prostu walczono o każdą piłkę, zagrażając bramkarzom rywali. Można dodać że na murawie nie widzieliśmy wyraźnej przewagi żadnej z drużyn. Tak było do 27 minuty tej połowy. Po przejęciu piłki przez gospodarzy, podprowadzają ją prawa stroną na wysokość pola karnego SKS – u, a Karol Deckert posyła ją w pole karne, zaś niezawodny Sebastian Saweczko umieszcza ją w siatce (2:0). Za moment  gracze doznali małej przerwy. Zawodnik Głuchowa, Michał Wójcikowski został nadepnięty na stopę i musiał na kilka minut zejść z boiska, a jego drużyna musiała radzić sobie w dziesiątkę. Zawodnik z obolałą nogą wszedł dopiero po 7 minutach na boisko. W tym miejscu należy dodać, że drużyna z Głuchowa przyjechała w 11- osobowym składnie i nie miała możliwości dokonania zmian. Końcówkę pierwszej połowy dopiero mogliśmy nazwać grą z prawdziwego zdarzenia. Widzieliśmy rajdy skrzydłowych, płaskie podania między zawodnikami, czyli prawdziwą grę piłki nożnej. A za tym było mniej fauli. W tej części spotkania nie obyło się bez dziwnych sytuacji. W 44 minucie bardzo składnie rozegrali piłkę goście. Piłka podana z lewego skrzydło została przekazana w pole bramkowe. Przeszła bezkarnie wzdłuż linii bramkowej, a odbita znów wykonała odwrotny przelot. Takiej sytuacji już goście nie mieli do końca meczu.

Druga połowa zaczęła się podobnie jak poprzednia. Ostra gra i żółta kartka. Potem następne uwagi sędziego udzielone graczom utemperowały zapały piłkarzy, a gra stała się  bardziej cywilizowana. W pierwszych dziesięciu minutach ładnymi zagraniami popisali się goście. Zobaczyliśmy piękny strzał w światło bramki  Karola Szuligi a następnie drugi w wykonaniu  Mateusza Wójcikowskiego. To drugie uderzenie bardzo sprawnie obronił bramkarz. Bowiem skierowane one było w prawe okienko bramki. Lekką przewagę gości zniwelował trzeci gol  Pawła Worocha. Przejął on piłkę od obrońcy na ich prawej stronie boiska, podprowadził ją parę metrów i celnie uderzył i mieliśmy 3 do 0. Była to 19 minuta tej połowy. Następnego gola zobaczyliśmy dopiero w 31 minucie, w wykonaniu  Krystiana Bobowskiego (SKS ) i tym wynikiem został ustalony wynik meczu – 3: 1. Był to sprawiedliwy wynik. Bo, choć na boisku nie widzieliśmy wyraźnej przewagi gospodarzy, to właśnie oni mieli wyborowych strzelców, czego zabrakło gościom.

Drużyny wystąpiły w następujących składach:

– gospodarze – Patryk Kalinowski, Krystian Kępiński, Maciej Grala, Wojciech Grala, Hubert Karaźniewicz, Adrian Brożyna, Andrzej Dziędzielewski, Sebastian Saweczko, Paweł Woroch, Karol Deckert, Dariusz Bednarski Paweł Kwocz, Sebastian Morga;

– goście – Damian Stanisz, Michał Wójcikowski, Krystian Bobowski, Marian Rak, Artur Czarny, Grzegorz Kotarski, Piotr Jaskot, Daniel Wójcikowski, Karol Szuliga, Adrian Maj, Mateusz Wójcikowski.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here