Orzeł Prusice – Orla Korzeńsko. Czy zabrakło szczęścia?

1713
Obie drużyny dawały z siebie wszystko.

Po wygranej z Victorią Zawoni drużyna Orła Prusice dość pewnym krokiem weszła na boisko. Grający razem z nimi trener Rafał Sztylka uważa, że mieli dużą przewagę, lecz nie potrafili jej wykorzystać. – Trudno jest coś powiedzieć o tym meczu. Mieliśmy dużą przewagę, jednak moim zdaniem zabrakło nam szczęścia. Mieliśmy troszkę słupków, trochę poprzeczek, jednak nie udało zdobyć się bramki. Naprawdę pełen szacunek dla drużyny przeciwnej, bo cały czas grali to samo i dobrze funkcjonowali w obronie. Nie wiem czy to jest u nas kryzys, troszkę napastników, bardziej linii ofensywnej, czy tak jak mówiłem po prostu brak szczęścia, ale przez cały mecz zdecydowanie przeważaliśmy – opowiada Rafał Sztylka. – Gdybyśmy wygrali ten mecz nasza drużyna byłaby na drugim miejscu i brakowałby nam tylko jednego punktu do drużyny Pęgowa. Nie jesteśmy do końca zadowoleni z tego meczu, ale tak bywa, taka jest piłka nożna. – dodaje trener Orła Prusice.

Walka na boisku była zacięta.
Walka na boisku była zacięta.

Drużyna gości, mimo iż grała w osłabionym składzie, nie dała przeciwnikom zdobyć punktów. Bramkarz Korzeńska już w dwudziestej minucie dostał czerwoną kartkę, po faulu na piłkarzu przeciwników i musiał opuścić boisko. Piłkarze pod wodzą trenera Pawła Olesia robili wszystko, aby nie zejść z boiska ze spuszczoną głową. – Weszliśmy na boisko z nastawieniem, aby robić wszystko defensywnie, żeby nie stracić braki, a w ofensywie szukać swoich okazji, bo wiedzieliśmy, że będą okazje, ale będzie ich niewiele. Jednak po dwudziestu minutach nasz bramkarz dostał czerwoną kartkę i w dziesięciu trudno już było realizować coś ofensywnego, więc skupiliśmy się na tym żeby nie stracić bramki i od wicelidera wyjechać z jednym punktem. Udało się to nam, dziękuję moim piłkarzom za walkę, za zaangażowanie, i że nie odpuścili. Natomiast drużynie z Prusic chyba brakuje trochę szczęścia. Im bliżej było do końca meczu, tym bardziej było widać po ich działaniach, że się denerwowali – komentuje Paweł Oleś.

Orzeł Prusice - Orla Korzeńsko. Czy zabrakło szczęścia?

W czasie zimowej przerwy trzech piłkarzy z drużyny Korzeńska przeszło do zespołu Prusic, co dodatkowo mobilizowało zawodników do tego, żeby zagrać jak najlepiej. Co prawda gospodarze strzelili gola dla gości, ale strzał był oddany z pozycji spalonej wiec nie był on liczony. Czasami niepotrzebny jest gol, aby mecz był ciekawy.

To spotkanie przyciągnęło wielu kibiców.
To spotkanie przyciągnęło wielu kibiców.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here