Kandydat na prezydenta RP w Trzebnicy

87

W wyznaczonej porze na Rynku zjawiło się około dwustu mieszkańców, ale zamiast kandydata przed mikrofonem stanął szef powiatowego PiS Janusz Szydłowski: – Pan Andrzej Duda właśnie wyjechał z Oleśnicy i prosił, żebyście Państwo jeszcze chwileczkę na niego poczekali. To może potrwać jeszcze około pół godziny.

Wyborcy poczekali, choć trwało to znacznie dłużej. Ludzie byli na ogół wyrozumiali wobec spóźnialskiego, bo: pewnie zatrzymali go fani, ale byli także niezadowoleni: czy ktoś nad tym panuje, przecież taką trasę da się zaplanować. Wystarczy do każdego miasta doliczyć 15 minut.

O godz. 17.20 na Rynek  wjechał DudaBus. Do kandydata wyszli działacze PiS, ze starostą Waldemarem Wysockim na czele. – Jestem w Trzebnicy nie pierwszy raz, ale nigdy mnie jeszcze tak nie witano. Byłem w Trzebnicy wielokrotnie, bo przemierzałem trasę z Wrocławia do Poznania i zdarzyło mi się do Trzebnicy zajrzeć, ale zupełnie prywatnie – przywitał się z mieszkańcami, dziękując za ich przybycie. Wyraził zadowolenie, że budowana jest droga ekspresowa, bo: to co się dzieje w Krynicznie i między Trzebnicą a Wrocławiem to katastrofa.

Prezydent ma mandat z powszechnego wyboru: – To właśnie on powinien być odpowiedzialny za wskazanie kierunku rozwoju. Dlatego ja deklaruję, że powołam narodową radę rozwoju, jeśli zostanę wybrany na prezydenta i będę razem z ekspertami pracował nad strategiami rozwoju kraju, bo Polska bardzo dziś takich strategii potrzebuje – powiedział m.in. Duda w swoim blisko piętnastominutowym przemówieniu. – Ktoś musi twardo mówić, jakie są konieczne kierunki rozwoju i ktoś musi dawać propozycje. A ja uważam, że tym kimś powinien być właśnie prezydent Rzeczypospolitej, bo jest wybrany przez naród.

Zaraz potem kandydat „ruszył w tłum” i rozdawał autografy. Po kilku minutach, poganiany, przez współpracowników, wsiadł do…, nie do DudaBusu, tylko do szybszej i bardziej manewrowej limuzyny i pognał na kolejne spotkanie…

Niektórym mieszkańcom udało się bezpośrednio zamienić kilka słów z kandydatem. – Spytałam, co kandydat na przyszłego prezydenta zamierza zrobić z przemocą wobec kobiet – powiedziała nam trzebniczanka. – Zaostrzyć kary – odpowiedział.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here