Czy ktoś dba o park?

162

Oborniczanin, który zwrócił się do nas z interwencją twierdzi, że przeprowadził się do Obornik Śl., bo urzekła go przyroda.

Bardzo często spaceruję po parku ze starodrzewiem, który mieści się przy ul. Aleksandra Fredry, naprzeciwko zakładu fryzjerskiego. Około 5 tygodni temu park został gruntownie posprzątany. Niestety, po wichurach, które przeszły nad naszym terenem w parku leżało wiele gałęzi, wiatr powalił również dwa drzewa: stary dąb i topolę. W jednym z drzew znajduje się jakieś gniazdo, być może os lub szerszeni. Aż boję się pomyśleć, co będzie kiedy te owady obudzą się ze snu zimowego – mówi mieszkaniec i dodaje, że jego zdaniem nikt nie dba o największe atuty miasta, jakimi są parki.

Więcej po zalogowaniu się

[hidepost=0] – Wieczorami na tak zwanych terenach zielonych przesiaduje młodzież, pije alkohol. Robi się bałagan, bo po libacjach pozostają śmieci. Pracownica wydziału ochrony środowiska, której zgłaszałem problem powalonych drzew i libacji w parku przyznała, że wie o tym i w tej drugiej sprawie sama interweniowała na policji – mówi Czytelnik.

Monika Wiszniowska z wydziału rozwoju obszarów wiejskich i ochrony środowiska przyznaje, że park zlokalizowany przy ul. Fredry w Obornikach Śląskich porządkowany jest doraźnie i nie jest uwzględniony w przetargu na utrzymanie zieleni.

Ostanie takie prace wykonywane tam były w 2014 roku. W chwili obecnej, z uwagi na duże zaśmiecenie tego terenu zostało wysłane do firm zapytanie o wycenę wykonania prac porządkowych. Po uzyskaniu informacji o kosztach, zostanie zlecone oczyszczenie działki – mówi urzędniczka i dodaje, że zajęto się już połamanymi drzewami. – W wyniku silnych wiatrów które miały miejsce w nocy z 31 marca na 1 kwietnia, 1 kwietnia przeprowadzona była przeze mnie wizja w terenie w celu sprawdzenia stanu drzewostanu. Wtedy właśnie stwierdziłam, że na terenie parku przy ul. Fredry uszkodzonych jest kilka drzew. Tego samego dnia został wysłany wniosek na podstawie ustawy o ochronie przyrody do starosty trzebnickiego o wydanie zezwolenia  na ich usunięcie  – bo nawet w takich przypadkach należy uzyskać zgodę. Podpisane zostało również uzgodnienie z osobą fizyczną na uporządkowanie drewna do końca kwietnia i jego sprzedaż. W kolejnych dniach kwietnia kilku mieszkańców dzwoniło w sprawie drzew w parku. Informowani byli oni, że urząd już się powyższą sprawą zajął – wyjaśnia Monika Wiszniowska i przypomina historię parku: – Gmina przejęła teren parku przy ul. Fredry około cztery lat temu. W tym czasie działka była kilkukrotnie sprzątana i oczyszczona  z samosiewów drzew w wieku do 10 lat. Ponadto dla powyższego terenu została opracowana koncepcja zagospodarowania oraz wykonano projekt. Jednak z uwagi na zakres i duże koszty nie będzie on zrealizowany w bieżącym roku – mówi urzędniczka i potwierdza, że gmina interweniowała w sprawie zwiększenia ilości patroli policyjnych na wszystkich terenach.  [/hidepost]

Nawet na usunięcie powalonych drzew, które znajdują się na gminnym terenie potrzebne jest zezwolenie ze Starostwa Powiatowego.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here