Zaniżanie odszkodowań. Sposób nr 2: amortyzacja.

243

Odwołując się do wcześniejszych publikacji przypomnijmy, że chcąc naprawić samochód po wypadku możemy wybrać metodę kosztorysową, jednak w takim przypadku należy uważać na wyliczenia kosztów naprawy, z uwagi na kreatywność ubezpieczycieli skutkującą zaniżaniem wypłacanych odszkodowań.

Najczęstszym sposobem zmniejszania odszkodowania to zastosowanie trącenia amortyzacyjnego, czyli popularnej „amortyzacji”, czy też „urealnienia cen części”. Sposób ten polega na obniżeniu cen części zamiennych wykorzystywanych do naprawy powypadkowej. Najczęściej stosowane są stawki potrąceń amortyzacyjnych na poziomie 25%, 45%, 50%, 60% i 70%; obowiązuje przy tym zasada, że samochód jest starszy, tym potrącenia są wyższe.

W jaki sposób ubezpieczyciele uzasadniają swoje postępowanie? W bardzo prosty sposób – wychodzą z założenia, że wraz z wiekiem i przebiegiem samochodu rośnie stopień zużycia części, więc w kalkulacji kosztów naprawy uwzględniają ten stopień zużycia. W takiej sytuacji, zdaniem ubezpieczycieli, za otrzymane odszkodowanie właściciel powinien albo kupić używaną część zamienną, albo też dołożyć brakującą kwotę (jako własny wkład za zużycie) i kupić część nową. Jest to oczywiście absurdalna argumentacja, ponieważ w wyniku wypadków uszkodzeniu ulegają przede wszystkim elementy karoserii, które mogłyby służyć od początku do końca cyklu życia pojazdu – zderzaki, drzwi, klapy bagażnika, maski, błotniki etc.

Więcej na następnej stronie…

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here