Mecz żółtych kartek

166
Zawodnik Łapczyc podczas akcji.

Ale obie drużyny lubowały się w długich przerzutach i walce o podaną piłkę. W każdym przypadku w walce o przejęcie piłki następowały zwarcia zawodników. Zderzenia spowodowały upadki jednego lub obu walczących zawodników. W takich sytuacjach sędzie zaczynał od upomnień, a następnie przechodził do kartkowania. W całym meczu naliczyliśmy wiele żółtych kartek i dwie czerwone. Dziwiło nas i kibiców takie traktowanie przez sędziego wszystkich zderzeń i uznawanie ich za faule. A już ten „faul” w ostatniej minucie pierwszej połowy na polu karnym gospodarzy i zarządzenie jedenastki był nad wyraz dziwny. Zwykle nie piszemy o sędziowaniu na poszczególnych meczach, jedynie wówczas, gdy przerasta ono normy błędów sędziowskich.

Pomimo ciągłego zatrzymywania przez sędziego gry, obie drużyny nie ustawały w swych atakach na bramkę rywali. Mecz toczył się szybko i do końca obie drużyny nie zdecydowały się na osłabienia tempa gry. Od 10 minuty meczu mogliśmy obserwować celne uderzenia. Gospodarze mieli taką okazję w 13 minucie, wykonując rzut wolny, a goście w dwie minuty później oddali pierwszy strzał na bramkę. Ten strzał nadał im pewności gry na polu gospodarzy. Gra obu drużyn wyrównała się. Powoli gasła przewaga Szczytkowic. Brakowało  gry taktycznej, choć pod koniec pierwszej połowy zespoły próbowały grać skrzydłami. Zatrudniani byli zawodnicy grający na prawej flance. Z jednego, takiego rozegrania zawodnik Pogoni wykonał celną wrzutkę na pole bramkowe gospodarzy, a Patryk Tęcza nie zmarnował podania główkując uzyskał gola. Była to już 40 minuta meczu. Po tej bramce gospodarze przyspieszyli grę, atakując bramkę rywali. W ostatniej minucie tej połowy doszło do „faulu” na polu karnym, a sędzia zarządził jedenastkę. Po jej wykonaniu przez Przemysława Szemika odnotowaliśmy wynik 1:1.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here