Okręgówka w młodzieżowym wydaniu

964
Po lewej drużyna KP "Bór", a po prawej SKS Głuchów Górny.

Pierwsze minuty spotkania charakteryzowały się nerwowymi podaniami i podobnie nerwowymi obronami. Pomimo to szarpana gra wskazywała, że będziemy obserwować ciekawe spotkanie. Działo się tak za sprawą ataków na bramkę. Ze strony gospodarzy celne podania wykorzystywał atakujący Bartosz Wójcikowski, a ze strony gości Krystian Więcek lub Mikołaj Wyrzykowski. Obrona obu drużyn była czujna i nie pozwalała na szarże pod samą bramkę.

Gdzieś od dziesiątej minuty meczu drużyny zaczęły grać skrzydłami. Gra nie przynosiła efektu bramkowego, ale piłka coraz częściej znajdowała się w okolicy bramek. Ciekawą sytuację zobaczyliśmy w 17 minucie pierwszej połowy gdy Kewin Makówka (Głuchów) przejął piłkę na 30 metrze lewego skrzydła pola rywali i poprowadził ją na prawą stronę wykonując wrzutkę na pole karne. Piłką o centymetry minęła prawy słupek bramki.

Już od pierwszego rozegrania grający na prawym skrzydle zawodnik gospodarzy, zaciekawił swoją grą. Wyróżniał się wzrostem. Jego rywal przerastał go o ramię. Wydawało się że jest bez szans w walce o piłkę z takim rywalem. Nic bardziej mylnego. Radosław Wójcikowski, bo o nim mowa ogrywał  przeciwników wyśmienicie. A co najciekawsze pozyskaną piłkę zwykle podawał dość dokładnie zawodnikowi swej drużyny.

Coraz częstsze zamieszania podbramkowe stwarzały realne zagrożenia utratą gola. Stało się tak w 30 minucie pierwszej połowy. Gospodarze przejęli piłkę w środkowej części boiska. Podprowadzili ją na wysokość pola karnego rywali. Piłka posłana wrzutką na środek tego pola znajdowała się raz na nodze zawodnika gospodarzy, a to znów rywali. W tym zamieszaniu obrońca Boru zatrzymał atakującego faulem. Sędzia zarządził jedenastkę. Do jej wykonania stanął bramkarz gospodarzy Damian Stanisz, zdobywając pierwszego gola (1:0).

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here