Nowy stary sołtys

267

Do wybrania nowego szefa samorządu wiejskiego potrzeba co najmniej 20 procent uprawnionych mieszkańców, czyli w Brzykowie 27 osób, poinformował nadzorujący zebranie wiejskie z ramienia gminy naczelnik wydziału rolnictwa i ochrony środowiska w Urzędzie Miejskim Szczepan Gurboda.

O godz. 17.30 w świetlicy wiejskiej było już 77 osób. Gdy sala się zapełniła, a ludzie siedli przy dwóch rozstawionych stołach, wydawało się, że dojdzie do konfrontacji i walki o funkcję przynajmniej dwóch kandydatów. Jednak szybko okazało się, że ponad połowa dorosłych mieszkańców wioski popiera swojego sołtysa, a przy stołach, zamiast gorących dyskusji o kandydatach, odbywały się „rodzinne” rozmowy przy ciastkach, kawie i herbacie.

Podczas tej kadencji zrobiliśmy bardzo dużo, ale przed nami zostało do zrobienia jeszcze wiele – powiedział dotychczasowy sołtys Tadeusz Cepiel otwierając zebranie. Przy wyborach sołtysów i rad sołeckich nie ma ciszy wyborczej, więc ukłony sołtysa w stronę mieszkańców i podziękowania za „trudną współpracę” z sołtysem nie łamały zasad wyborów.

Nieco gorzej było z wyborem prezydium i prowadzeniem zebrania. Zebranie wiejskie w celu wyboru sołtysa i rady sołeckiej zostało wprawdzie zwołane przez Radę Miejską, ale prowadzone powinno być przez mieszkańców, może tylko z pomocą „kogoś z gminy”. Tymczasem Szczepan Gurboda, jeszcze przed wyborem przewodniczącego zebrania zapowiedział: – Zasadniczo przewodniczący powinien przejąć ode mnie prowadzenie dzisiejszego zebrania, ale z uwagi na to, że jestem wyznaczony, żeby pomóc państwu w sprawnym przeprowadzeniu wyborów, jeżeli poprosi mnie, to poprowadzę za niego to zebranie. Proszę więc o zgłoszenie się jednej osoby, która chciałaby zostać przewodniczącym zebrania – powiedział naczelnik.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here