Doniesienia z przeszłości

152

We wspomnieniach mieszkańca o nazwisku Rericht czytamy:  W okresie od 21 -25 stycznia 1945 roku gromadzili się pozostali w mieście mieszkańcy Trzebnicy (którzy z różnych względów nie wykonali rozkazu ewakuacji) na terenie klasztoru, który pozostawił do ich dyspozycji pomieszczenia lazaretu… Tak poszedłem i ja 24 stycznia, wraz z rodziną…. W mieście pozostały nieliczne rodziny. Nie było walk w Trzebnicy. W tym dniu zostały dokonane pierwsze rabunki. Na ulicach Richthowena oraz Wizenstr. (Łąkowa) dokonane przez niemieckich żołnierzy. W dniu 25 stycznia w południe odeszli z miasta ostatni żołnierze niemieccy, wysadzono w powietrze pocztę i starostwo… Nie wysadzono zapór przeciwczołgowych. Rosjanie weszli do Trzebnicy o godzinie 13.30. Przełożona, siostra Celesta przyjęła ich przed bramą klasztoru. Ale już tego samego dnia płonęły domy przy ulicy Cerkwickiej… Te pożary szalały przede wszystkim nocą około 10 dni iciągle znajdowały nowy żer. Na pozór wyglądało to na ciągłe ich podtrzymywanie, celem oświetlenia drogi przemarszu.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here