Spalinowóz obywatelski

544

Jeszcze przed wyborami samorządowymi mieszkańcy Trzebnicy po raz pierwszy mogli głosować nad różnymi pomysłami, które zgłaszali mieszkańcy, a właściwie różne grupy mieszkańców zrzeszone a to w stowarzyszeniach, a to w innych strukturach. Pod głosowanie trafiły różne projekty, od budowy progu zwalniającego, przez otwarte siłownie plenerowe, po rozbudowę i doposażenie świetlic wiejskich, a na „Powrocie kolejki wąskotorowej do Trzebnicy” kończąc. I właśnie to ostatnie zadanie między innymi zostało zrealizowane z budżetu obywatelskiego. Owszem były szumne zapowiedzi, zdjęcia vipów itp. ale ogólnie rozmawiając z mieszkańcami większość się dziwiła, że na powrót kolejki przeznacza się „tylko” 50 tys. zł. Nasi rozmówcy dziwili się, że przecież to nie wystarczy na uruchomienie kolejki, choćby miała jechać tylko wokół kilku ulic.

Teraz sprawa stała się jasna. Hasło trzeba było odczytać dosłownie jako powrót lokomotywy, ale tylko jako pomnika.

– Skąd pomysł na postawienie w tym miejscu takiego pomnika? – spytaliśmy sekretarza gminy Daniela Buczaka.

Jest to realizacja projektu zgłoszonego do ubiegłorocznego budżetu obywatelskiego Trzebnicy. Drugie miejsce zajął pomysł „Powrót ciuchci dla upamiętnienia historii kolei wąskotorowej”. Ponieważ projekt, który zajął pierwsze miejsce: zagospodarowanie podwórka u zbiegu ulic Sienkiewicza i Daszyńskiego okazał się tańszy i nie wykorzystał całej 100-tysięcznej puli budżetu, pozostałe pieniądze zostały przeznaczone na upamiętnienie kolejki wąskotorowej – powiedział nam Daniel Buczak. – Lokomotywa została zakupiona i w tym miejscu będzie stała. Na razie nie wiem nic o oficjalnym odsłanianiu tego pomnika

Jest to lokomotywa spalinowa LYD1. Ten egzemplarz całe swoje życie w służbie kolei spędził w Ełku. Został wybudowany w roku 1967 i jeździł do 1996 roku, kiedy to zakończył służbę na torach – powiedział nam Rafał Osiewicz, właściciel firmy AXEL – RAIL, która lokomotywę odremontowała. – 24 lutego br. lokomotywa została zabrana z Ełku i przewieziona do Zbierska w woj. wielkopolskim, gdzie rozpoczęła się jej renowacja, która trwała do 27 marca. Renowację prowadziła firma AXEL-RAIL z Wrocławia.

W Trzebnicy były trzy lokomotywy tego typu, choć używane były tylko awaryjnie. Podstawowym środkiem napędu tutejszych składów pociągów był wagony motorowe (podobne do tramwaju – przyp. red.), a wcześniej parowozy.

Pomysłodawcą projektu „Powrót ciuchci” jest Tomek Łamasz, prezes Klubu Entuzjastów Trzebnickiej Kolei Wąskotorowej. Zaproponował, aby za 50 tys. zł z budżetu obywatelskiego odtworzyć fragment dawnej linii popularnej kolejki: tory, lokomotywka i wagoniki. Zaproponował również miejsce miniskansenu kolejowej techniki: ścieżka miedzy ulicami Wrocławską a 1 Maja, w pobliżu dawnej stacji wąskotorówki Trzebnica Zdrój.

ANB

 

Komentarz

Nie będziemy oceniać czy pomysł jest trafiony czy nie. Faktem jest jednak, że gmina wydała około 50 tys. zł, aby 17 tonową lokomotywę ściągnąć z Ełku i postawić na fragmencie toru w parku. Mamy więc kolejny pomnik, pod którym będzie się można fotografować. Będzie też można organizować obchody dni kolei czy ostatecznie składać kwiaty…

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here