Tajemnicze interesy burmistrza Trzebnicy

156

O handlu nieruchomościami przez burmistrza Marka Długozimę, mówiło się już od dawna. A to starosta na Facebooku zadawał niejednoznaczne pytania a właściwie stwierdzenia, a to czasami w rozmowach mówili o tym sami radni. Coś było na rzeczy. My też słyszeliśmy, o dziwnych transakcjach związanych z zakupem domu i zniknięciem jego właścicielki, ale jak dotąd nikt nie chciał o tym opowiedzieć. Do czasu.

Na początku października zgłosił się do nas Józef Szywała, wujek Katarzyny F. od której w 2007 roku burmistrz, po zaskakująco niskiej cenie kupił dom.

Co ciekawe, nim pan Szywała porozmawiał z nami, pojawił się też na sesji nadzwyczajnej, zwołanej z inicjatywy burmistrza Długozimy. Na posiedzeniu był nasz dziennikarz i dwóch panów. Jednym z nich był Józef Szywała, który jest w tej chwili obywatelem USA i tam też mieszka na stałe.

Jakież było zdziwienie, gdy burmistrz, zaraz po przedstawieniu swojej pracy, wyszedł z sali obrad, wprawiając w osłupienie zgromadzonych radnych i… już nie wrócił.

Oburzeni radni, pytali o powody, próbowali zrobić przerwę, ale obrady trwały nadal. Przypadek? Tego nie wiemy,

jedno jest pewne burmistrz Długozima doskonale wiedział kim jest Józef Szywała.

Więcej na kolejnej stronie

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here