Mamo, tato jestem w ciąży

149
Karolina Mrozek lek.wet. specjalista chorób psów i kotów

Czasami długo wyczekiwana, czasami przypadkowa, niekiedy niechciana i kłopotliwa. Ciąża – fizjologiczna i oczywista, a jednak tak dużo w jej temacie niedomówień.

Powinnam zacząć od tego, że jeżeli nie chcemy, aby nasza czworonożna przyjaciółka została mamą, to po prostu ją wysterylizujmy. Kłopot nigdy się nie narodzi, a dziewczyna będzie żyła długo i szczęśliwie bez widma ropomacicza czy raka sutka w tle.

No dobrze, ale czasami się zdarzy i panna ulegnie burzy hormonów, co wtedy? Tak na prawdę z medycznego punktu widzenia sterylizację można przeprowadzić praktycznie w każdy momencie, wszystko zależy od moralnych zapatrywań właściciela, można również rozwiązać sprawę podając leki zapobiegające rozwojowi ciąży lub też późnoporonne, albo zadbać o przyszłą mamę, maluchom znaleźć dobry domy, a później ją wysterylizować.

Jednak dla wielu z nas ciąża sierściucha, jest niebanalnym przeżyciem i chcemy aby wszystko przebiegało jak najlepiej. Jest zatem kilka ważnych informacji, które powinien posiadać opiekun. Po pierwsze diagnostyka ciąży. Czasami zaniepokojony właściciel zjawia się w lecznicy, bo termin minął, a tu nic się nie dzieje. Niby wszystko się zgadza, panna gruba, listwa mleczna rozbudowana i mamy klasyczny obraz zatuczonej samicy z ciążą urojoną. Taka sytuacja dużo częściej ma miejsce w przypadku suk, jednak u kotek również może wystąpić. Dlatego istotna jest kwestia badań ujawniających ciążę. W 21-25 dniu od krycia przeprowadzamy usg, oceniając ciążę, serduszka płodów, a za pomocą fetometrii możemy podać właścicielowi przybliżona datę porodu. W okolicy 45 – 50 dnia ciąży możemy zrobić zdjęcie Rtg dzięki czemu ocenimy ilość płodów.

Badania te są ważne nie tylko ze względu na komfort właściciela, ale na dalszą opiekę.

Bardzo istotna kwestia to żywienie ciężarnej samicy –  nie opiera się na zwiększaniu w nieskończoność dawki pokarmowej. Faktycznie, jeżeli do tej pory nie stosowaliśmy karm komercyjnych, można na początku ciąży wprowadzić wysokobiałkowy pokarm, a od połowy ciąży zwiększać nieznacznie jego ilość – ok. 5% na tydzień, pod koniec przechodząc na karmę dla szczeniąt. Pamiętajmy, że ciąża ma swoje zachcianki, nie mówię, że są to śledzie czy lody łososiowe, ale apetyt bywa zmienny i nie należy się tym niepokoić. Jeżeli przyszła mama całkowicie odmawia posiłków przez to 2-3 dni, należy skonsultować się z lekarzem.

W trakcie ciąży możemy suplementować witaminy. Należy to robić bardzo rozważnie i pod kontrolą lekarza. Nie wolno samemu suplementować wapna, gdyż możemy doprowadzić do zaburzeń hormonalnych i w konsekwencji do tężyczki poporodowej.

Warto przed kryciem i tuż przed porodem odrobaczyć przyszłą mamę, aby zmniejszyć ryzyko zarobaczenia miotu.

Pamiętajmy, że schroniska są pełne smutnych oczu i jeżeli nie posiadamy suki czy kotki przeznaczonej do hodowli, może powinniśmy odesłać przyszłych właścicieli naszych pociech do takiego miejsca, a naszą pupilkę poddać zabiegowi sterylizacji i nie narażać jej na stres porodu i rozdzielenia z dziećmi.

Karolina Mrozek
lek.wet. specjalista chorób psów i kotów
Gabinet Weterynaryjny Czarny Kot

www.weterynarz-zmigrod.pl

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here