Dyktatura przewodniczącego Rady Powiatu?

686

16 lutego grupa radnych zwróciła się do przewodniczącego rady o zwołanie sesji  nadzwyczajnej. Wniosek podpisało siedmioro radnych: Małgorzata Matusiak, Damian Sułkowski, Paweł Oleś, Jan Zdziarski, Adam Gubernat, Robert Adach i Marzanna Jurzysta-Ziętek.

Według dołączonego do wniosku porządku obrad radni proponowali, żeby podczas sesji ślubowanie radnego złożyła Ewa Pasek z Obornik Śląskich, która została radną po rezygnacji Henryka Cymermana, następnie by Zarząd Powiatu złożył informację na temat działki przy ul. Piwnicznej w Trzebnicy (wg burmistrza Trzebnicy, przekazanej gminie nieodpłatnie) – już na poprzedniej sesji starosta Waldemar Wysocki obiecał, że na kolejnej sesji poinformuje o losach tej działki. Grupa radnych złożyła też projekt uchwały w sprawie zasad obrotu nieruchomościami powiatu.

Zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym, przewodniczący rady zobowiązany jest do zwołania sesji w ciągu siedmiu dni od dnia złożenia wniosku przez zarząd lub co najmniej 1/4 ustawowego składu rady (ponieważ trzebnicka rada liczy 21 osób, minimalna liczba radnych mogących złożyć wniosek wynosi 6). Tymczasem przewodniczący nie zwołał sesji, ani w w ciągu siedmiu dni, ani w ogóle.

Gdy zapytaliśmy, dlaczego tak się stało przewodniczący rady odmówił komentarza. – Odpowiedź została udzielona radnym – skwitował.

W tej odpowiedzi czytamy m.in., że wniosek nie spełnia obligatoryjnych wymogów ustawowych (…), albowiem stwierdzam, że pod wnioskiem podpisało się jedynie pięciu radnych, choć na wniosku jest siedem podpisów. Dalej wprawdzie przewodniczący pisze, że w przypadku dwóch nieczytelnych podpisów nie jestem w stanie stwierdzić w ogóle czyje są to podpisy, w szczególności, czy są to faktycznie podpisy radnych. Szkaradziński podkreślił, że tylko dlatego odmawia zwołania sesji nadzwyczajnej.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here